Dziś spieszę Wam donieść, że ciągle próbuję się z akwarelami. Może nie jestem systematyczna, ale jednak co jakiś czas chwytam za pędzle i uczestniczę w akademii malowania akwarelą. Przyznaję, że coraz bardziej mi się to podoba.
Zupełnie nie martwię się tym, że coś nie wychodzi. Przecież nikt od razu nie staje się wybitnym artystą. Na to potrzeba czasu i wielu, wielu prób. Dziś pokazuję moje wprawki w kursie malowania. Właściwie jest to taki mój brudnopis malarski - ćwiczenia z użyciem określonych pędzli, barw, przenikanie się kolorów. Wszystko jest ważne !
Czasem - dla relaksu - chwytam za pisaki akwarelowe i koloruję stemple. Poniżej pokolorowane liście miłorzębu japońskiego.







Bardzo mi się ten cytat podoba. Podobają mi się też Twoje prace, które dowodzą Twojego ciągłego rozwoju, gratuluję kreatywności.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię serdecznie.
Och ! Dziękuję bardzo Celu. Robię teraz to, na co wcześniej brakowało mi czasu. Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńOglądałam w poprzednie ,,wprawki,, mimo że nie skomentowałam. Fajnie, że rozwijasz inną stronę własnych zdolności. Wszystkie prace podobają mi się, te poprzednie też. Nr.1 jest nr. 1 ale te listki miłorzębu....bardzo do mnie przemawiają.
OdpowiedzUsuńArt ż. - super wyważony, a myśl przewodnia warta zapamiętania!.
Dzięki piękne ! Tak czy inaczej jesteście świadkami mojego rozwoju :)
UsuńŚwietny wpis do art journala i celne hasło! Wprawki malarskie są nieodzowną częścią procesu uczenia się tej trudnej sztuki. Trzymam kciuki za Ciebie Ulu!
OdpowiedzUsuńDziękuję Anetko ! Gdy człowiek dużo ćwiczy daną umiejętność to potem już nie myśli czy wychodzi to lepiej czy gorzej, za to sprawia to wielką przyjemność .
UsuńThanks for your sharing
OdpowiedzUsuńThank you !
UsuńPiękne. Bardzo ładne prace.
OdpowiedzUsuńDziękuję. Pozdrawiam !!!
UsuńO tak, super, do tego etapu jeszcze nie dotarłam, ale powoli...
OdpowiedzUsuńMega fajnie!
Dziękuję :) Jest frajda !
UsuńGratuluję, ja bym sie nie odważyła użyć akwareli!
OdpowiedzUsuńA wpis bardzo ładny, masz prawo być z niego dumna.
Wiem, że w życiu trzeba spróbować wielu rzeczy. Mnie pociągają różne techniki malarskie. O akwarelach marzyłam od dwóch lat. Wiem, że samo się nic nie zadzieje, więc daję sobie szansę . Pozdrawiam :)
UsuńPiękne postępy robisz - nie ustawaj. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Dziękuję. Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńMalowanie akwarelą to trudna sztuka, ale efekty są wynagrodzeniem.
OdpowiedzUsuńTak. To bardzo wymagająca technika. Trzeba dużo cierpliwości i ćwiczeń. Pozdrawiam Basiu :)
UsuńWitaj Ulo .Fajnie , że próbujesz różne techniki. Osobiście lubię malować farbami akrylowymi. Pozdrawiam serdecznie:))
OdpowiedzUsuńFarby akrylowe to zupełnie inne zasady, ale dają wiele możliwości i piękne efekty. Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńBardzo ładny wpis. 😍
OdpowiedzUsuńDziękuję serdecznie !
UsuńJestem zachwycona, Uleńko! Nie znam się wprawdzie na sztuce malarskiej, ale te Twoje dzieła do mnie przemawiają. Poczynając od pięknie odmalowanych liści miłorzębu, do tego pierwszego obrazka, który na dłużej zatrzymuje wzrok. A z zacytowanym przez Ciebie hasłem zgadzam się w 100 procentach. Myślę, że to taki życiowy priorytet... robić coś dla siebie i zgodnie z sobą samym!
OdpowiedzUsuńSerdecznie Cię pozdrawiam!
Bardzo mi miło. Dziękuję Ci za Twoje przemyślenia. To hasło i do mnie bardzo przemawia i jest moim priorytetem. Ludzie w życiowym pędzie często o tym zapominają. Pozdrawiam Cię cieplutko :)
UsuńUlcia, brawo! Super Ci to wychodzi :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo ! Pozdrawiam cieplutko :)
UsuńŚliczne akwarelki i wpis ciekawy. Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo ! Pozdrawiam :)
Usuń