Strony

niedziela, 13 września 2026

Tczew i śpiewanie

 O mieście Tczew już kiedyś pisałam - tu i o warsztatach muzyki Gospel też. Dlatego dziś tylko wspomnę, że właśnie ponownie wróciłam z warsztatów, naładowana pozytywną energią i tryskająca radością.

Tak bardzo tego potrzebowałam... oddechu od codzienności, pełni radości i spontaniczności. Tym razem warsztaty trwały o jeden dzień dłużej, dlatego też miałyśmy trochę więcej czasu na spacery uliczkami miasta, na wypicie kawki w kawiarni, na rozmowy z "naszymi ludźmi".

To była moja ucieczka od zwyczajnych spraw. W telefonie ustawiłam   tryb samolotowy, by nikt nie zakłócał mojego wypoczynku.

Pierwszego dnia wieczorem odbyło się karaoke w sali klubowej Miejskiego Domu Kultury. Nigdy wcześniej nie byłam na imprezie karaoke. Było nas w tej sali około 60 osób - wszyscy śpiewający !

Do wyboru były piosenki z gatunku soul/pop z klimatem gospel oraz worship. Jeszcze nigdy nie bawiłam się tak dobrze. Nie tylko soliści śpiewali, ale cała sala śpiewała. Bujaliśmy się, klaskaliśmy, uderzaliśmy w tamburyna i grzechotki, a także tańczyliśmy. To była wielka manifestacja radości.

W następne dni było dużo pracy nad tekstem, muzyką i grą na tamburynach. Wieczorami, pomimo zmęczenia szliśmy na koncerty.

Jednego dnia był to koncert jazzowy Ewy Urygi, a innego był spektakl wykonany przez chórzystów z chóru Juventus z Tczewa pt. "Pieśni czarnych niewolników". Spektakl, który powstał 2 lata temu  do dnia dzisiejszego ewaluował i zamienił się w prawdziwe widowisko muzyczne, które sprawia, że w człowieku budzą się drzemiące głęboko emocje, a po policzkach płyną łzy.








Czuję, że mam w tym mieście wielką muzyczną rodzinę i będę do niej wracać.



6 komentarzy:

  1. Uleńko, blogger nie aktualizuje wpisów, więc przypadkiem trafiłam na nowy wpis u Ciebie!
    Od kilku dni awaria na blogspocie.
    Przemiło spędziłaś czas, mnóstwo emocji i wzruszeń, a wyglądasz w tej bieli odlotowo.
    Mural cudny!
    Dobrej jesieni, kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informacje. Nie wiedziałam o awarii w blogerze. Przemykam szybko przez strony w sieci i chyba mnie to ominęło. Dzięki, że jesteś ! Pozdrawiam cieplutko ❤️

      Usuń
  2. Aż można poczuć tę radość, energię i wolność, o których piszesz ❤️ Tczew, śpiew, muzyka, wspólne bycie z „naszymi ludźmi” – brzmi jak prawdziwy zastrzyk dobrej energii i piękna odskocznia. 🎶

    Pięknie, że dałaś sobie ten czas i pozwoliłaś sobie po prostu być, cieszyć się, śpiewać, spacerować i chłonąć atmosferę. Czasem właśnie takiego oddechu najbardziej nam potrzeba. A ze sposobu, w jaki o tym opowiadasz, widać, że wróciłaś nie tylko z muzyką w głowie, ale przede wszystkim z radością w sercu. ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz całkowitą rację! Podarowałam sobie ten czas. Inaczej by się nie udało , by być tu i teraz. Aż żal mi było stamtąd odjeżdżać. Dostałam porządny zastrzyk radości. Ściskam Cię i pozdrawiam :))

      Usuń
  3. Lovely post and beautiful photos. Thank you for sharing. ❤️ Warm greetings to you from Montreal, Canada ❤️ 😊 🇨🇦

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh ! Thank you for your visit ! I have a joy in my heart ! Greetings to you from Poland ❤️

      Usuń

Za każdy komentarz bardzo dziękuję :)))