Muszę przyznać, że robienie świec jest łatwe i przyjemne. Dodatkowym atutem tego zajęcia jest to, że nie trzeba mieć do tego wyspecjalizowanego laboratorium chemicznego. Wystarczą podstawowe składniki, takie jak: wosk, knoty, aromaty, barwniki, termometr i metalowy garnuszek. Po skończonej pracy można to wszystko schować do pudełka i wynieść. Jak fajnie ! Z kartkami już dawno tak nie miałam. Nagromadziłam wszystkiego dużo za dużo !
Jeśli chodzi o świece to wciąż eksperymentuję z kolorami i zapachem. Ostatnio stworzyłam zawieszki do szafy z prawdziwą lawendą z mojego ogrodu. Nie miałam aromatu lawendowego, więc zastąpiłam go piwoniowym. Najważniejsze, żeby zawieszki pachniały. Był to prezent dla mojej siostry, który umieściłam w pudełeczku na sianku. Jak Wam się podoba takie opakowanie prezentu ?
Wow, piękne są te zawieszki!
OdpowiedzUsuńDziękuję Wiolu !
UsuńEkstremalnie piękne? I świece i opakowanie prezentu...No nie wiem , jak tu ocenić. Przecież po trochu ocenia się własne poczucie estetyki. Co za przewrotność Natury :-)
OdpowiedzUsuńTo ciekawe spostrzeżenie. Dziękuję !
UsuńŚwiece wyglądają fantastycznie i pewnie też świetnie pachną:)
OdpowiedzUsuńDziękuję ! Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńWitaj Kochana 💜
OdpowiedzUsuńOczywiście nie będę zbyt oryginalna w swej opinii, bo powiem że bardzo mi się podobają i zawieszki i świece. Przepiękny komplet stworzyłaś na prezent dla Siostry! Szczerze podziwiam zapał 👏
Udanego tygodnia 😘
Moni - dziękuję !!! Wiosna nastała i już mi się chce... tworzyć i działać w ogrodzie. Pozdrawiam cieplutko :))
UsuńWszystko mi się podoba, na emeryturze możesz sklep założyć!
OdpowiedzUsuńZapominałam się podpisać
OdpowiedzUsuńjotka
Bardzo dziękuję kochana ! Miłego tygodnia :))
UsuńUwielbiam lawendowe drobiazgi.
OdpowiedzUsuńMiło mi. Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńZawieszki - bomba!
OdpowiedzUsuńCzy wiesz, że już chyba kompletnie zwariowałam? Weszłam na Twój blog i mój mózg od razu zareagował na jego tło: "O, do art journala by było dobre!".
Dziękuję! Jesteś niesamowita ! Ha haHa ! Nie wiem czy to szaleństwo zaraźliwe nie jest ?
UsuńPiękne zawieszki i śliczne świece. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńDziękuję Anetko ! Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńŚliczne zawieszki!!! Przyznam, że sama miałam ochotę na eksperymenty z woskiem sojowym, ale póki co czasu za mało. Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńDziękuję ! Trzeba iść własną drogą. Sami codziennie dokonujemy wyboru. Ściskam i pozdrawiam :))
UsuńUrocze zawieszki. I opakowanie wysmakowane.
OdpowiedzUsuńDziękuję pięknie !!!
UsuńŚwietnie to wygląda w tym pudełku a świece przesliczne, pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńDzięki serdeczne ! Pozdrawiam :))
Usuń