środa, 17 stycznia 2018

80 dni

Czy to możliwe, by w 80 dni odbyć podróż dookoła Świata ?
Właśnie tyle potrzebował bohater powieści Juliusza Verne,
Phileas Fogg, by dookoła objechać Ziemię, a przy okazji
przeżyć wspaniałą i niezwykłą przygodę.

 80 dni - tyle potrzebowałam ja, by móc ponownie ubrać
swoje własne buty i wyruszyć w drogę.

Udało się !!!

Właśnie po raz pierwszy od czasu operacji nogi
założyłam swoje stare sportowe buty !!!
Już dawno miałam ochotę to zrobić, ale obrzęk stopy 
wciąż uniemożliwiał mi włożenie nogi do buta.

 Najpierw sprawdziłam czy mogę poruszać nogą
i czy nic mnie nie boli. Wszystko było w porządku. Pomyślałam więc,
że nie ma na co czekać.
Ubrałam się ciepło: bluza z polaru, czapka, szalik i rękawiczki. .
W ręce wzięłam kijki trekkingowe i wyruszyłam w drogę !!!

Jak dobrze jest oddychać głęboko świeżym powietrzem i iść przed siebie !
  Znów móc czuć powiew mroźnego wiatru na policzkach 
i znaną suchość w ustach...
ale jednak iść, niehamowana przez nikogo iść do przodu...
by poczuć nagle każdą komórką swego ciała, że ten cały świat należy do mnie,
a ja jestem jego nieodłączną częścią.
Rozsmakować się w widokach, odgłosach, zapachach i smakach...
Cieszyć się chwilą !!!








piątek, 12 stycznia 2018

Renifery, śnieżne psy i pasta strukturalna

 Jeszcze przed świętami ozdobiłam kilka serduszek
drewnianych metodą decoupage. 
Pierwszy raz zabawiłam się śniegową pastą strukturalną
i mikrokulkami.
Nie ze wszystkich osiągniętych efektów jestem zadowolona,
ale i tak przy tworzeniu świetnie się bawiłam.













wtorek, 9 stycznia 2018

Na przekór postanowieniom noworocznym

Podczas, gdy wiele osób już zrobiło postanowienia noworoczne,
ja dopiero rozliczam się ze starym rokiem.
W mojej pracowni powstało sporo kartek świątecznych,
których nie zdążyłam wcześniej zaprezentować.
Każda jest inna i niepowtarzalna.
Takie kartki lubię najbardziej - z gałązkami, szyszkami, drucikami i sznureczkami.

Uwiecznione na zdjęciach czekały na ten moment.











środa, 3 stycznia 2018

10 powodów do założenia bloga

Witajcie w Nowym Roku 2018 !!!
To dzięki Wam - moi czytelnicy - tu jestem :)
Dziękuję za wszystkie rozmowy, kartki, e-maile i listy.
Dziękuję za czytanie i włączanie się do dyskusji w komentarzach oraz przedstawianie swojego zdania.
Naprawdę coraz bardziej czuję, że stworzenie tego bloga było jedną z  moich najlepszych decyzji :)
Jeśli czytacie, a potem rozważacie i niektóre treści zapadają Wam
głęboko w pamięć, a następnie ponownie tu wracacie,
to jest to dla mnie naprawdę wielką nagrodą :)
Ja również dostaję od Was dużo serca i wsparcia,
za które bardzo, bardzo dziękuję.
Niejednokrotnie jesteście dla mnie motorem, który nakręca mnie
do działania i dzięki Wam coraz bardziej nabieram pewności,
że to co robię ma sens :))

Niech te najbliższe 365 dni będą dla Was dobrymi dniami. 
Cieszcie się nimi i rozwijajcie swoje pasje !
Dziękuję za to, że jesteście !!!

Temat dzisiejszego wpisu może okazać się dla Was mało  interesujący, ponieważ większość moich czytelników to właśnie autorzy blogów.
Nie mniej jednak miło mi będzie jeśli Ci, którzy już mają doświadczenie
blogowe również to przeczytają.
A może przy okazji przeczyta to ktoś, kto właśnie się zastanawia
nad tym, czy stworzyć bloga ?
Postanowiłam więc rozwiać wszelkie wątpliwości!




Jeśli jeszcze nie wiesz dlaczego miałbyś założyć bloga,
to jest przynajmniej 10 powodów, dla których naprawdę
możesz i powinieneś to zrobić:

1. gdy jesteś smutny - załóż bloga !

2. gdy masz pasję i chciałbyś się nią podzielić, ale ciągle się wahasz - załóż bloga !

3. gdy nie masz przyjaciół - załóż bloga !

4. gdy masz wiele do powiedzenia - załóż bloga !

5. gdy chcesz coś zmienić w swoim życiu - załóż bloga !

6. gdy masz wiele ciekawych pomysłów i chciałbyś się nimi podzielić,
ale nie wiesz jak - załóż bloga !

7. gdy chcesz poznać ludzi o podobnych zainteresowaniach - załóż bloga !

8. gdy nie wiesz co masz robić - po prostu załóż bloga !

9. jeśli uważasz, że masz za mało miejsca w życiu i chcesz mieć swoje miejsce w sieci - koniecznie załóż bloga !

10. jeśli chcesz się rozwijać - załóż bloga !

Just do it !!!


Czy przekonałam Ciebie, że powinieneś  to właśnie zrobić ?



czwartek, 28 grudnia 2017

Duch Bożego Narodzenia

Bardzo dziękuję wszystkim za życzenia świąteczne :)))
 Pawannie i Grażynce - dziękuję za przepiękne i oryginalne kartki  :)))




Przed świętami nie było mi łatwo. Długie zwolnienie
lekarskie po operacji nogi nie przynosiło pozytywnych myśli.
Cały ten czas miałam wrażenie, że wszyscy o mnie zapomnieli 
i nie jestem już nikomu potrzebna.
Pewnego dnia koleżanka zadzwoniła do mnie i zaproponowała
udział w jarmarku świątecznym. Zgodziłam się, choć nie bez wahania, ale potem popadłam w jeszcze większe przygnębienie.
Jarmark odbywał się w gospodzie w małym miasteczku
i ludzi przyszło niewielu. W dodatku sprzedałam tylko jedną rzecz,
więc całkowicie zwątpiłam w swoje umiejętności artystyczne.
Jakby tego było mało, to jeszcze dopadło mnie okropne zapalenie zatok.
Żadne leki nie pomagały i czułam się coraz gorzej.
Tuż przed wigilią dwa dni przeleżałam w łóżku,
bo męczyło mnie nawet oddychanie, a tu święta za pasem...
Gdy zabrałam się do wypisywania kartek świątecznych
wróciły siły i chęci.
O każdej osobie najpierw pomyślałam.
Do mojej matki chrzestnej napisałam długi list i od razu
zrobiło mi się cieplej na sercu.

Na dzień przed Wigilią zajrzałam na fb i przeraził mnie
ten ogrom kolorowych choinek, życzeń, pioseneczek, wystrojów itp.
Postanowiłam więc, że w czasie świąt nie otworzę komputera nawet na chwilę - choćby nie wiem co ... i udało się !

Nie zaglądałam !!! I lepiej mi bez tego:

- bez informacji nic dla mnie nie znaczących,
- bez bezpłciowych wiadomości od ludzi, których prawie nie znam,
- bez opłatków wirtualnych, które trzeba odesłać do dwudziestu osób jeśli jest się prawdziwym przyjacielem, itp. itd.

Nie, nie jestem wyniosła ani też nie gardzę ludźmi i tradycją.
Nie, nie przerażają mnie święta same w sobie, ale ten wszechobecny chaos
i splendor, towarzyszący Bożemu Narodzeniu
nie pomagają mi zrozumieć istoty świąt. 
Na pewno każdy ma swój sposób na spędzanie świąt,
na ich odczuwanie i na składanie życzeń. 








Przed Świętami - jak co roku - odbyłam kilka ważnych rozmów telefonicznych.
Rozłożyłam to sobie na kilka dni i bardzo dobrze, gdyż już podczas pierwszej rozmowy okazało się, że moja rozmówczyni ma bardzo dużo do powiedzenia
o swoich problemach, a mnie wypada tylko wysłuchać i pocieszyć.
Gdy po raz kolejny sięgnęłam po telefon historia się powtórzyła.
Osoba po drugiej stronie słuchawki bardzo potrzebowała
wsparcia duchowego i wygadania się, bo życie w ostatnim czasie dało
jej ostro w kość. Już te dwie rozmowy na tyle mnie zmęczyły, że pomyślałam ze strachem, co będzie, gdy zadzwonię do kolejnych osób z mojej listy ?
Co było ?
Następnego dnia było bardzo podobnie.
Każda z rozmów trwała około godziny i była bardzo emocjonująca.
To jest dla mnie prawdziwy duch Bożego Narodzenia - rozmowa
z drugim człowiekiem, a choinka... jest tylko dodatkiem,
ozdobą domu, tradycją ludową.
A prezenty ? Niewiele znaczą, gdy nie ma w nich serca.