sobota, 21 kwietnia 2018

Różane kartki

Kochani, bardzo dziękuję za Waszą obecność i dyskusję pod ostatnim postem.
Mimo zagrożeń, jakie niesie ze sobą internet
postanowiłam jednak nie rezygnować z bloga.
Zresztą nawet się nad tym nie zastanawiałam
 - po prostu bardzo lubię tu być :))

Kartki, które ostatnio stworzyłam mają 
wspólny mianownik - są nim róże.
Pierwszą zrobiłam dla siostry na urodziny - całkowicie spontanicznie.


Drugą zrobiłam według mapki, którą zaproponowała
na swoim blogu Inka.
Muszę się przyznać, że pierwszy raz robiłam kartkę według mapki
i absolutnie tego nie żałuję. 
Minęło wiele lat, by taki uparciuch jak ja w końcu 
przekonał się do tych mapek.

Oto mapka:

A to moja wersja kartki według tejże:



Drodzy czytelnicy życzę Wam udanego weekendu !!!

wtorek, 17 kwietnia 2018

Zresetuj się i wrzuć na luz !

Czy w obecnej dobie umiemy wypoczywać czy... tylko
nam się wydaje, że umiemy ?
A może wypoczynek wcale nie jest nam potrzebny ?
Przecież lubimy żyć w ciągłym pospiechu,
w którym tak naprawdę gubimy najważniejsze wartości ?

Czy wiesz, że aż 95% Polaków zabiera ze sobą telefon,
wychodząc z domu, a 43% deklaruje, że gdy zapomni
telefonu, wróci po niego, nawet jeśli będzie to oznaczało
spóźnienie do szkoły czy pracy ?
Smartfon jest pierwszą rzeczą, po którą sięga ponad połowa
Polaków zaraz po przebudzeniu oraz ostatnią, 
z którą dwie trzecie z nas spędza czas przed zaśnięciem.
Polecam bardzo ciekawy artykuł o nowym uzależnieniu
naszych czasów - fonoholizmie - na stronie: charaktery.eu.

Wyobraź sobie, że nagle zostajesz sama...
Rodzina wyjechała na kilka dni, zabierając laptop,
a Ty swój telefon akurat zostawiłaś w pracy.
Jesteś sama w domu. Co robisz ?
Wstajesz, przeciągasz się i sięgasz po... telefon,
ale go nie znajdujesz.
Co tu robić ???
A przecież twierdzisz, że wcale nie jesteś uzależniona 
od telefonu, internetu, facebooka, instagrama, bloggera, lubimyczytac i innych !?
Czy potrafisz żyć bez tego wszystkiego ?
Czy umiesz znaleźć czas tylko dla siebie, by nawet siedząc
nie pędzić do przodu ?
Kiedy ostatnio leżałaś na kanapie w ciągu dnia ?
Kiedy siedziałaś na leżaku, gapiąc się w niebo ?
Kiedy tak naprawdę powiedziałaś sobie : NIC NIE MUSZĘ ?!
Czy potrafisz zwolnić tempo ???

Wiem, to nie jest takie proste jakby się wydawało,
bo jednak zawsze gdzieś z tyłu głowy kołacze się myśl,
że: mam jeszcze to i tamto do załatwienia, że muszę zdążyć
do 10-tego, że muszę posprzątać, uprać, ugotować, zapłacić rachunki, itd.

Wrzuć na luz - chociaż jeden raz w tygodniu !!!

Świat się naprawdę z tego powodu nie zawali.
Gwarantuję Ci, że jutro wrócisz do codziennego tempa z jeszcze większym zapałem i lepszą energią niż zwykle.

Ale dziś - ten jeden raz - odpuść sobie.
Zrób sobie pyszną kawę, herbatę czy co tam lubisz.
Usiądź wygodnie, połóż się, leniuchuj...
Zrób sobie maseczkę, peeling, okład na zmęczone oczy,
pomaluj paznokcie. Zrób to, na co zwykle brakuje Ci czasu.
Słuchaj śpiewu ptaków lub ulubionej stacji radiowej.
Poczytaj książkę lub gazetę.
Śpiewaj, tańcz lub biegaj !
Relaksuj się, ale nie układaj w głowie planów i nie myśl o obowiązkach.


Nie nakręcaj się !!!

Absolutnie nie dotykaj telefonu !!!

Rób co chcesz, ale bez spiny, czyli tak, by było to 
dla Ciebie prawdziwą przyjemnością, a nie po to, by za chwilę
wrzucić zdjęcie na insta lub pochwalić się osiągnięciami na fb.

Wiem, to trudne, ale naucz się zwolnić.
Ja właśnie zrobiłam sobie taki dzień - dzień relaksu
i wyciszenia bez telefonu - i wiem, że to jest możliwe.
Po takim wypoczynku znacznie łatwiej jest stawić czoła nowym wyzwaniom.





wtorek, 10 kwietnia 2018

Metamorfoza kredensu w warunkach domowych

Tuż przed Wielkanocą stwierdziłam,
że kredens moich marzeń, który zakupiliśmy rok temu
zasłużył w końcu na odświeżenie.
Najpierw odstał swoje na tarasie,
potem w salonie przez dwa miesiące dochodził do siebie,
a następnie wystarczyły trzy dni na to, by dostał
tzw. drugie życie.

Jak zabrać się do takiej przemiany ?
Jeśli jest pomysł i chęci to przede wszystkim nie należy z tym zwlekać,
tylko od razu zabrać się do pracy.
Następnie trzeba zrobić w domu miejsce i zabezpieczyć teren,
by nie pomalować przy okazji podłóg i ścian.
Trzeba usunąć okucia, uchwyty, zdjąć drzwiczki i wysunąć szuflady.
Wszystkie części przeszlifować papierem ściernym,
usunąć powstały pył i zabrać się za malowanie.




 Moje ulubione narzędzie -  mocno już sfatygowane.





Po raz pierwszy malowałam uchwyty przez zanurzenie w farbie.
Tak schły, zawieszone  na patyku. 



Jeszcze tylko warstwa wosku i mebel gotowy.










Fotel - ulubione miejsce Kajtka.




czwartek, 5 kwietnia 2018

Kartki wielkanocne i podziękowania

Dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne, które
różnymi sposobami do mnie dotarły !
W szczególności bardzo dziękuję Grażynce i Ani,
które zawsze o mnie pamiętają :))
Dziewczyny ! Przepiękne karteczki od Was nadeszły w najodpowiedniejszym 
momencie - gdy byłam smutna, przybita i roztargniona.
Od razu zaświeciło dla mnie słońce !
Po raz kolejny okazało się, że mogę na Was liczyć :))




Święta minęły, a wraz z nimi cała ta świąteczna krzątanina.
Kartki poleciały w różne strony, 
a niektóre zostały niewysłane...
bo tak już mam, bo za mało się staram...
bo doba jest za krótka, a ja zakręcona... wybaczcie :)
Przepraszam...
Dziś możecie zobaczyć moje marcowe prace.










Dwa miesiące temu, po długim zastanawianiu się i analizowaniu wszystkich
"za" i "przeciw" założyłam fan page na fb.
Nie mam jeszcze wprawy w prowadzeniu takiej strony,
ale powoli uczę się jak z tego dobrodziejstwa korzystać.
Znając siebie, pewnie za jakiś czas napiszę o plusach i minusach
prowadzenia takiej strony.
 Strona "Nie tylko kartki" - istnieje, więc jeśli komuś wygodniej
to zapraszam do odwiedzenia mnie na fb.
Baner znajduje się po prawej stronie mojego bloga.



piątek, 30 marca 2018

Wielkanoc

Z okazji Świąt Wielkanocnych
życzę Wam, kochani dobrych dni.
Abyście nie tracili wiary i z nadzieją kroczyli do przodu.
Błądzić - jest rzeczą ludzką,
a w życiu nie zawsze jest łatwo i lekko.
 Życzę Wam, abyście odnajdywali tę właściwą drogę
i byście mogli powiedzieć, że jesteście szczęśliwi.
Uśmiechajcie się, bo uśmiech jest przepustką
do szczęścia i starajcie się dostrzegać 
pozytywne strony życia.



Porządkując dom, znalazłam mój stary zeszyt z zapiskami.
Radość była wielka, bo było w nim kilka
moich wcześniejszych wierszy, o których całkiem zapomniałam.
Oto jeden z nich:

Zima śniegiem przyprószyła
lasy, pola i ulice.
Nie ma chęci odejść miła,
choć już wiosna głośno krzyczy.
Śpiewem ptaków już nas budzi,
przebiśniegiem, krokusikiem
już spod ziemi się wyłania.
I zaprasza wszystkich ludzi
do Bożego Zmartwychwstania.
                               / Ula H. 2010 /