czwartek, 14 października 2021

Pudełko na jesień...

 Pewnego dnia koleżanka przyniosła torbę wypełnioną różnymi pudełkami po kartach do gry. Powiedziała, że jej są niepotrzebne, a mnie na pewno się przydadzą.

Torbę wrzuciłam pod biurko, by pudełka poczekały na "swój czas". Czas nadszedł, gdy po miesiącu czy dwóch ta sama koleżanka zapytała mnie:

- Ula, czy wyczarujesz mi pudełko ?

Cóż było robić ? Raczej nie miałam wyjścia, ani też początkowo -  pomysłu, ale oczywiście podjęłam wyzwanie. Następnie wyjęłam pudełka z wielkiej torby i... załamałam ręce. Większość pudełek właściwie nie nadawała się do niczego. Były plastikowe, w środku podzielone i nieco zniszczone.

Pośród nich znalazłam jedno z grubej tektury i od razu zabrałam się do pracy. Pudełeczko miało być prezentem dla koleżanki odchodzącej na emeryturę.

Brzegi i spód pudełka okleiłam papierem scrapowym oraz wytuszowałam. Wnętrze wykleiłam filcem. Wierzch okleiłam papierem, udekorowałam tekturkami i sznurkiem. Na koniec użyłam wosków barwiących.


















piątek, 8 października 2021

Niezapomniane chwile września

Jak minął wrzesień ?
Po raz kolejny okazało się, że najważniejszy jest człowiek. Niezapomniane chwile tego miesiąca upłynęły mi na spotkaniach z wyjątkowymi osobami.
Miałam ogromną przyjemność spotkać się z Gabrysią 
z bloga: Z głosu serca. Przyznam się, że bardzo czekałam na ten dzień. Spotkałyśmy się w Dąbkach. Było to nasze kolejne spotkanie, więc rozmowa toczyła się swobodnie. Ostatnio widziałyśmy się dwa lata temu. 
Pogoda dopisała. Był spacer brzegiem morza, grillowane pyszności, lody, kawa i rozmowy na wiele tematów. Zdawało mi się, że czas stanął w miejscu. Jaka szkoda, że to był tylko jeden dzień.







Moje drugie wrześniowe spotkanie było niezwykłe. Dlaczego ? 
Spotkałam się z moją serdeczną koleżanką z liceum, z którą nie widziałam się kilka lat. Podczas pandemii Ona utraciła swoich najbliższych, a i w mojej rodzinie wiele się wydarzyło. Koleżanka odziedziczyła po rodzicach drewniany domek, położony na skraju wsi. Było co opowiadać i zwiedzać. Tematów nam nie brakowało. Rozmawialiśmy aż do zmroku. 




Trzecie spotkanie - to spotkanie z muzyką. Byłam na koncercie Doroty Miśkiewicz w ramach Hanza Jazz Festiwal w Koszalinie. Muzycy zabrali nas w wyjątkową podróż. Posłuchajcie sobie tu - KLIK.



czwartek, 30 września 2021

Aleja gwiazd

 Kochani ! Tego lata nie pisałam nic o ogrodzie, zupełnie jakbym o nim zapomniała, a przecież on jest i my ciągle w nim...

Przyznam, że trochę zaniedbałam mój ogród. Nie byłam systematyczna. Upały skutecznie zniechęciły mnie do wszelkich prac. Cały czas trzeba było biegać z konewką, a potem w sierpniu z kolei - łapać pogodę, bo sporo było deszczu. Teraz, gdy nadeszła jesień chcę uporządkować rabaty, by na wiosnę znów było pięknie.

Dziś - z początkiem jesieni zaglądam nieśmiało do ogrodu, a tam... cała plejada gwiazd: hortensje, jeżówki, słoneczniki. Zachwycam się tym widokiem i cieszę się, że mimo trudnych warunków rośliny wciąż mają się dobrze. Na otwartej przestrzeni, w piaszczystej ziemi niełatwo dochować się dorodnych roślin.

Niewiele jest również miejsc w naszym ogrodzie, gdzie rośliny czują się naprawdę dobrze i mogą odwdzięczyć się bujnym kwitnieniem. Dlatego ciągle nawozimy, ściółkujemy, podlewamy. Mimo to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to wciąż jest za mało.

Zapraszam Was do ogrodowej alei gwiazd !

Jako pierwsza zaprezentuje się: Echinacea purpurea, czyli jeżówka purpurowa. Kiedyś myślałam, że jeżówka purpurowa jest zawsze tylko purpurowo-fioletowa. Dziś wiem, że jest wiele odmian tej rośliny i wiele kolorów.

Jeżówka purpurowa pochodzi z Ameryki Północnej. Ma charakterystyczne kwiaty z nastroszonymi płatkami, przypominającymi jeża - stąd jej nazwa. Wyciągi z tej rośliny można znaleźć w składzie wielu leków i kosmetyków, gdyż jest to roślina lecznicza stosowana w infekcjach dróg moczowych, w stanach zapalnych dróg żółciowych, zapaleniu stawów, zapaleniu oskrzeli i ucha środkowego. Jeżówka wchodzi w skład preparatów stosowanych do leczenia ran, owrzodzeń, oparzeń, a także w chorobach grzybiczych.

W naszych ogrodach jest to piękna, wieloletnia roślina ozdobna.


















Mikołajek płaskolistny / Eryngium planum /, który kiedyś mylnie nazywałam przegorzanem pospolitym / Echinops ritro /. Obie te rośliny są bardzo podobne i trudno je odróżnić. Obie mają kwiaty w postaci kulistych, małych, niebieskawych główek, podobnych nieco do ostów.


Słoneczniki - od początku królują w naszym ogrodzie. To rośliny jednoroczne, które łatwo same się rozsiewają.










Hortensja drzewiasta Anabelle - jest jeszcze niewielkich rozmiarów, ale za to jest obsypana kwiatami.



Gailardia oścista / Gaillardia aristata / - piękna bylina o dwubarwnych kwiatach.


Rudbekia - kochająca słońce, którą niektórzy zupełnie niepotrzebnie mylą z jeżówką purpurową, a to przecież zupełnie inna roślina. Rudbekia rośnie dobrze w glebach piaszczystych, czyli u nas powinno jej być dobrze.




Bardzo dziękuję, że odbyliście ze mną ten spacer po ogrodzie.

poniedziałek, 20 września 2021

Dla Nowożeńców

 Dla Młodej Pary stworzyłam karteczkę z różami i peoniami i... zaprosiłam kartkę na sesję zdjęciową z kieliszkami do szampana.