poniedziałek, 20 listopada 2017

Skrzynki, pudła i stołeczki - nowe życie starych mebli

Latem, gdy robiliśmy metamorfozę pokoju syna pomyślałam,
że przydałyby się jakieś pojemniki do przechowywania różnych drobiazgów.
Koszyki raczej nie wchodziły w grę.
Dlatego kupiłam dwie drewniane skrzyneczki. 
Pomalowałam je, a uchwyty owinęłam sznurkiem.
Wosk do drewna uwidocznił rysunek słoi i trochę odmienił kolor.




Meblem, któremu dałam drugie życie jest 
mały stołeczek, który od bardzo dawna był w domu mojej babci.
Pamiętam jak przesiadywałam na nim w kuchni i przyglądałam się
 jak babcia przygotowuje obiad.
Niestety czas nie był dla niego łaskawy.



Mimo to postanowiłam, żeby taboret nadal pozostał w naszej rodzinie.
Stołeczek dostał całkiem nowe siedzisko z płyty meblowej,
a cała reszta została poddana wielu zabiegom,
takim jak: opalanie, skrobanie i malowanie.





Pozdrawiam Was z za płotu i dziękuję za Waszą obecność :))




wtorek, 14 listopada 2017

Kulisy powstania kartki świątecznej

Moja pierwsza kartka świąteczna w tym roku.
Nie wiem czy w ogóle bym jakąkolwiek zrobiła,
gdyby nie wyzwanie Holly na fb.

I tak się zaczęło... i chęci wróciły !


Długo zastanawiałam się, czy ujawnić Wam w jakim rozgardiaszu
powstają moje prace. Podjęłam decyzję - raz kozie śmierć !

Z powodu chwilowego unieruchomienia po operacji
mój warsztat twórczy został teraz przeniesiony na ławę do pokoju gościnnego.
Został przeniesiony - to zbyt wiele powiedziane.
Po prostu znosiłam pod pachą i w pudełkach różne drobiazgi,
codziennie po jednym i tak powstawała ta tymczasowa sterta rzeczy,
zwana "pracownią". 
Wiem, wiem... nie wygląda to najlepiej, ale za to w takim nieładzie
 dobrze mi się pracuje, bo wtedy mam wszystko pod ręką.


Pozdrawiam Was ciepło !!!

czwartek, 9 listopada 2017

Kartki jak gwiazdki

Powstały pierwsze nietypowe, bo na kształt gwiazdki - kartki.
Sama nie wpadłabym na ten pomysł,
ale skorzystałam z rewelacyjnego kursiku Ewy, za który
bardzo, bardzo dziękuję :)) A kursik znajdziecie - tutaj.

Moje gwiazdki - jeszcze niedokończone, bo w środku brakuje życzeń,
ale będą i życzenia.
Karteczki są rozkładane i można je powiesić na choince.

Tak prezentują się z jednej strony...


... a tak z drugiej.




Po otwarciu - widać miejsce na życzenia.



piątek, 3 listopada 2017

Głodna książek

Dawno nie byłam w księgarni. Remont w mieszkaniu mojej mamy
tak bardzo mnie pochłonął, że nie było czasu na żadne inne sprawy.
Miałam jeden cel: zakończyć remont, i jedną drogę: z domu
do pracy lub z domu do mieszkania mamy ( to jakby dwie ).
Dni upływały szybko, że zanim się obejrzałam z niektórych drzew
spadły już wszystkie liście.
Gdy pewnego razu nie wzięłam ze sobą kluczy i musiałam poczekać
na mamę, pospacerowałam sobie po okolicy.
Zauważyłam jak wokół jest pięknie, jak słońce wspaniale bawi się kolorami i mruga do mnie zza drzew. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym
nie zrobiła kilku zdjęć w samym środku miasta, ale jednak z innej,
nieznanej mi dotąd strony.








Otwarty, odnowiony sklep z dewocjonaliami na rogu ulicy
zapraszał do środka.
Nie zastanawiając się przekroczyłam jego próg - jakby mnie pchała jakaś niewidzialna siła.
Swoje kroki skierowałam prosto do dwóch regałów z książkami
i od razu zaczęłam oglądać, dotykać i przewracać kartki książek.
Cieszyłam się tak, jakbym spotkała dawno niewidzianych przyjaciół.
Klęczałam przed regałem jak zahipnotyzowana i wiem,
że mogłabym tam ślęczeć cały dzień i całą noc - bez końca.
Nie wiedziałam którą książkę wybrać, więc kilka odłożyłam
na podłogę oraz na leżącą obok mnie torbę.
W końcu wybrałam jedną i uszczęśliwiona opuściłam sklep.



Patryk Świątek w książce pt. "Dotknij Boga"
opisuje swoją samotną podróż przez Polskę, w którą
wybrał się jedynie z plecakiem, bez pieniędzy i kart płatniczych.
Gdzie nocował i kogo poznał podczas podróży ?
Czy spotkał Boga ?
Tego dowiecie się, czytając książkę.
Lubię książki podróżnicze, bo są one zapisem autentycznych przeżyć
oraz dowodem na to, że jednak można...
Dopiero w domu przeczytałam, że Patryk Świątek jest współautorem bloga podróżniczego: Paragon z podróży.

Mimo, iż parę tygodni wcześniej zakupiłam kilka książek
w sklepie internetowym to mówię Wam: to nie to samo, co móc
samemu osobiście wybrać leżącą na półce książkę. Ona tam na ciebie czeka !

Myślałam, że w ten sposób zaspokoiłam mój głód książek,
ale okazało się, że jednak nie do końca.
Po kilku dniach ponownie skierowałam swe kroki do księgarni.
Tym razem była to duża księgarnia Empik, ale teraz
wiedziałam już czego szukam.
Kupiłam książkę naszej blogowej koleżanki - Kasi z bloga: Ograniczam się.
Książka nosi tytuł " Życie zero waste".
To swoistego rodzaju poradnik, który uczy jak żyć, by nie zanieczyszczać środowiska, a ja koniecznie chcę zbadać ten temat.



" Książki są jak towarzystwo, które sobie człowiek dobiera"
/ Monteskiusz /




czwartek, 26 października 2017

Barwy ogrodu - od lata do jesieni

Ogród to dla nas ważne miejsce i nie wyobrażam sobie domu
bez ogrodu. Nasz  - ciągle powstaje, ale w tym roku
doczekaliśmy się pierwszych zbiorów warzyw.
Radość to ogromna, zważywszy na to, że wcześniej w tym miejscu
nie było nic.
Posmakowaliśmy więc nie tylko marchewki z własnej grządki,
ale i cukinię, cebulę, buraka, sałatę, pomidory i ogórki.
W ziemi pozostał jeszcze por i skorzonera.


Tak rozkwitał i zmieniał się rozchodnik okazały /Sedum spectabile/


 Z niewielkiego tarasu widać szklarenkę i miejsce do wypoczynku.


Południowa rabata - latem i jesienią.



Z czego jestem dumna najbardziej ?
Z każdej roślinki, która dzięki naszym zabiegom wyrosła na tej piaszczystej glebie.

Hortensja krzewiasta Anabelle / Hydrangea arboresens Anabelle/


 Świecznica purpurowa / Cimicifuga "Black Negligee"/


 Astry nowobelgijskie, czyli polpularne marcinki.


Jaśminowiec wonny / Philadelphus coronarius / powtórzył kwitnienie.


 Pysznogłówka ogrodowa / Monarda hybrida / - też zakwitła ponownie.


 Późnojesienny, ostatni kwiat firletki chalcedońskiej /Lychnis chalcedonica /


Moje nowe nabytki:

Hortensja bukietowa Pinky Winky / Hydrangea paniculata "Pinky Winky"/



Lilak Meyera / Syringia meyeri/


 Jałowiec pospolity "Horstmann's Pendula"
/Juniperus communis "Horstmann's Pendula"/


Jesienne wariacje przed wejściem do domu.







Borówka

Kot Kajtek we własnej osobie.




Pozdrawiam serdecznie :)