czwartek, 5 listopada 2020

Nie trać czasu , idź do lasu !

 Póki jesień trwa, póki jeszcze liście złocą się i czerwienią, póki słońce rozświetla drogę... idź na spacer !

Porywam Cię na leśne ścieżki ! Załóż wygodne buty. Weź ze sobą psa, kota lub co tam chcesz, ale najważniejsze to: zabierz siebie i otwórz się na piękno otaczającej przyrody. Oddychaj pełną piersią i zapomnij o problemach... choć na chwilę.

Świat mimo wszystko - jest piękny !




















" Zamieszkałem w lesie, albowiem chciałem żyć świadomie.
Chciałem żyć pełnią życia i wyssać z niego
całą kwintesencję. Wykorzenić wszystko, co nie jest życiem,
bym w chwili śmierci nie odkrył... że nie żyłem."
                                   / John Keating
                                        " Stowarzyszenie Umarłych Poetów"/


sobota, 24 października 2020

Róża czerwona...

 " Agrypicha wiedźma ważna jest i nie byle jaka, po polach i po łąkach ciągle chodzi i zioła zbiera. Jedne zbiera rano ranieńko przy rosie, drugie w południe, kiedy południczki szumią, inne nad wieczorem, kiedy cień słońca długi, a jeszcze inne przy pełni księżyca." 

                              Nadzieja Bittel-Dobrzyńska


To cytat z książki pt. " Jak wiedźma Agrypicha znachorstwa mnie uczyła", którą kupiłam na targu, pośród używanych rzeczy. Autorka książki nigdy nie była zielarką ludową ani też znachorką, ale lekarzem chirurgiem z tytułem doktorskim oraz specjalistką w dziedzinie pediatrii i endokrynologii. W opowieści, pełnej ciepła wraca do wspomnień z lat dzieciństwa i składa hołd medycynie ludowej, podając przykłady współczesnego wykorzystania "tajemnych" niegdyś metod.


Ja także powoli zielarką się staję i nie wiem zupełnie skąd mi się to wzięło, lecz gdy widzę, że gdzieś na polanie rośnie dziurawiec czy inne ziele , to coś mnie tam ciągnie i choćby nie wiem co, to muszę nazbierać, bo wiem, że się przyda.

Dawniej na wsiach, w pewnym odosobnieniu zamieszkiwały kobiety, które zajmowały się zielarstwem i znały sposoby na każdą dolegliwość. Dziś naturalne metody i stosowanie ziół znów wracają do łask. 

Odkąd przeprowadziliśmy się na wieś coraz bardziej interesuję się tym, co oferuje mi sama natura. Zdziwilibyście się, gdybyście zobaczyli, że każde ziele, każdą trawkę można na wiele sposobów wykorzystać.

Różę dziką zna pewnie każdy i spotkać ją można nie tylko w lesie, ale również w miastach, gdzie obsadzane są nią klomby.

Dzika róża / rosa canina / ma dużą zawartość witaminy C. Oprócz tego zawiera witaminy: B1, B2, E, K, P, kwas foliowy, karoten, flawnoidy, garbniki , pektyny, kwas cytrynowy i jabłkowy, sole wapnia, magnezu, żelaza, fosforu, potasu.

Dzięki zawartości witaminy C róża dzika działa wzmacniająco i zwiększa odporność organizmu. Ze względu na dużą zawartość garbników jest stosowana jako środek ściągający i przeciwbiegunkowy. Pektyny i kwasy organiczne działają moczopędnie i pobudzają wydzielanie soku żołądkowego.

Można z niej przyrządzić soki, konfitury, nalewki, napary, a nawet ugotować zupę lub zrobić cukierki. Ja jeszcze nie próbowałam tych przepisów... a owoce dzikiej róży tym razem nazbierałam w mieście, kiedy zmuszona byłam długo czekać na kogoś. Gdy dostrzegłam, że na parkingu, gdzie zaparkowałam auto, rośnie mnóstwo krzewów róży, obsypanych owocami - nie mogłam się powstrzymać. Najpierw napełniłam nimi kieszenie, a potem wyciągnęłam siatkę na zakupy i również ją zapełniłam.

Powstał wianuszek, który teraz zdobi nasz salon.







Pozdrawiam serdecznie tu-zaglądających i dziękuję za każde

 pozostawione słowo !!!


czwartek, 15 października 2020

Księga ogrodu

Czy pamiętacie księgę, którą kiedyś Wam pokazywałam - tu?

 Zupełnie nie wiem dlaczego nazwałam ją " Dziennikiem Ogrodnika", a ogrodnikiem mianowałam własnego męża ?

Księga należy do ogrodu, a kronikarzem jestem ja ! Dziś zdaję Wam relację z mojej pracy nad księgą, która ciągle powstaje. Jesień i zima - to najlepszy czas na uzupełnianie wpisów. Gdzieniegdzie  pozostawiam wolne miejsca, a czasem nawet całe strony na dodatkowe notatki i dopiski.

 Rok temu - z kawałkiem podarowałam ten dziennik mężowi. Jednak od razu wiedziałam, że nie On będzie go prowadził. Opisywanie jak powstawały rabaty i grządki oraz zamieszczanie zdjęć - to dla mnie frajda. Ogród się zmienia i dzięki księdze możemy te zmiany dostrzec i porównać: jak było kiedyś, a jak jest teraz ?




















piątek, 2 października 2020

Kalendarz ogrodnika - wrzesień

 Właśnie skończył się wrzesień. To dobry miesiąc, by zrobić porządki w ogrodzie. Jest jeszcze ciepło, ale powoli zbliżają się chłodniejsze dni. Warto wykorzystać ten czas na porządkowanie ogrodu i przygotowanie do zimy. 

Teraz widać dokładnie, które rośliny zaaklimatyzowały się w nowym miejscu, a które być może warto przesadzić. 


Co możemy zrobić w ogrodzie na początku jesieni ?

1. Roślinom ekspansywnym, nadmiernie rozrastającym się należy przyciąć nadmiar pędów, by ograniczyć ich rozrost lub zabezpieczyć je w taki sposób, by nie skolonizowały całego ogrodu. Można posadzić je na rabacie w donicach z otworami w dnie. U nas zbyt mocno rozrosła się trawa ozdobna - turzyca Morrowa "Ice Dance". Dlatego też została przesadzona w inne miejsce i posadzona w donicach.

2. Sadzimy rośliny cebulowe, które zakwitną wczesną wiosną, takie jak: tulipany, hiacynty, narcyzy, krokusy, szafirki czy śnieżyce.

3. Przycinamy liście niektórych bylin, których części nadziemne zamierają,  na przykład: piwonie.

4. Systematycznie zgrabiamy opadające liście z drzew. Można je złożyć na kompoście - jeśli nie mają oznak choroby.

5. Wykopujemy warzywa korzeniowe: marchew, pietruszkę, buraki.

6. Przycinamy róże wielkokwiatowe i pnące. Te drugie można  przycinać w okresie od sierpnia do połowy września. Róże pnące przycina się dopiero w trzecim roku od posadzenia.

7. Zbieramy owoce: maliny, jeżyny, winogrona, jabłka, gruszki, śliwki.

8. Można zająć się rozmnażaniem roślin zimozielonych, takich jak: laurowiśnia, ostrokrzew czy mahonia - z sadzonek pędowych. U nas pobieraniem sadzonek zajmuje się mąż.

9. Planujemy i zakładamy rabaty bylinowe. Sadzimy drzewa owocowe i krzewy ozdobne.

10. Gdy dni są ciepłe i bezdeszczowe - podlewamy. 

Ja oprócz tego przyglądam się roślinom i ogrodowi, obmyślam nowe rabaty i miejsca wypoczynku. Obserwuję gdzie są najbardziej nasłonecznione miejsca, gdzie potrzeba dosadzić jakieś rośliny.


W naszym ogrodzie prace wrześniowe polegały głównie na przesadzaniu roślin, dla których znaleźliśmy bardziej odpowiednie miejsce niż dotychczas. Gdzieniegdzie dosadziłam kilka cebulek kwiatowych oraz posadziliśmy sadzonki truskawek. Przybyły też nowe byliny, które zakupiliśmy na kiermaszu ogrodniczym w Szczecinie. To między innymi: jeżówki i rutewki.

Pozostało mi jeszcze delikatnie przyciąć różę historyczną, która w tym roku bardzo się rozrosła oraz usunąć przekwitłe rośliny jednoroczne.

Co jeszcze można na początku jesieni...? 

My wymieniamy się roślinami ze znajomymi.





 Historyczna róża burbońska Louise Odier.





Zimowit jesienny / Colchicum /







 Kosmos ( onętek ) - roślina jednoroczna.



Kapusta ozdobna




Truskawki - jeszcze przed posadzeniem.


Nasz ogrodowy "pomocnik" - postrach jaszczurek i żab !









Jeżówki / Echinacea /