sobota, 15 grudnia 2018

Koń, szydełko i dwa kije

Co się ze mną dzieje przed świętami ?
Ha ! Sama nie bardzo wiem !
Robię dokładnie wszystko to, czego robić... w zasadzie nie powinnam,
bo są w teraz ważniejsze sprawy. Ale czy naprawdę ważniejsze ?

Jak co roku postanowiłam wymienić poduszki na świąteczne.
Wciągnęło mnie to już w listopadzie. Chwyciłam za szydełko i...
powstały poduszki - w ogóle nie świąteczne - bynajmniej, ale powstały !
Następnie zaczęłam przemalowywać drewniane świeczniki,
które zbierałam  przez lata, by akurat teraz udekorować nimi półkę w sypialni.
Konika drewnianego znalazłam, który też poszedł pod pędzel.
W wolnych chwilach chwytam za moje kije trekkingowe i chodzę po okolicznych drogach.




Wszystko robię, by… ominąć święta ???
W mieście: na ulicach i w sklepach widać już krzątaninę i pogoń
za... no właśnie : za czym ?
 Dwa dni temu pojechałam z mężem do miasta, by kupić farbę
do malowania pokoju. Najpierw zajechaliśmy do jednego sklepu, 
potem do następnego i kolejnego.
Kupiliśmy to, co planowaliśmy kupić, a przy okazji to, czego zupełnie nie planowaliśmy.
Zrobiliśmy również zakupy codzienne i tym sposobem spędziliśmy pół dnia razem.

Cudny to czas !!! Wróciłam rozradowana i trochę zmęczona,
ale w końcu spotkaliśmy się i spędziliśmy wspólnie czas.
 Ostatnio mało przebywamy ze sobą, bo każde z nas ma inne obowiązki. Mąż zajmuje się remontem i budową na zewnątrz domu,
a ja przeważnie czekam na Niego w domu z obiadokolacją.
Wieczorem padamy na twarz i nawet rozmawiać już nam się nie bardzo chce.
Nie marzę o żadnym prezencie na święta. Chciałabym tylko 
dostać czas, by móc go spędzić razem z mężem. Tylko tyle.





niedziela, 9 grudnia 2018

Inaczej - na urodziny

 Dziś prezentuję karteczkę, którą stworzyłam jakiś czas temu na specjalne 
zamówienie dla wyjątkowej osoby o imieniu Grażyna.


 Grażyna - to imię pochodzenia litewskiego, utworzone przez 
Adama Mickiewicza dla tytułowej bohaterki poematu z 1823 roku.
Powstało od słowa "grazus" lub "grazi" , co znaczy: piękna.
Według numerologii imieniu temu przypisana jest cyfra dwa, która oznacza
osobę cierpliwą, stateczną i wyrozumiałą.
Grażyna to osoba pełna wrażliwości, otwarta na potrzeby innych.
W życiu kieruje się rozsądkiem, zaradnością i zasadami moralnymi.
Jest idealną żoną i matką.
Kobieta o tym imieniu kocha swój dom i stara się, aby nigdy nie wygasło w nim ciepło ogniska domowego.
Jest osobą ambitną i pracowitą, a jej umiejętności i kompetencje
powodują, że konsekwentnie pnie się po szczeblach kariery.
 Jest wierna swemu partnerowi życiowemu i zawsze służy jemu pomocą i radą.
To kobieta fascynująca, otoczona aurą tajemniczości.






Do Grażynki, która jest miłośniczką literatury poleciała również dwustronna zakładka.


Drugą zakładką obdarowałam moją nową koleżankę,
Kasię - z podwójnej okazji: urodzin i imienin.





środa, 5 grudnia 2018

Czy można zatrzymać jesień ?


Zakochana jestem w jesieni
w liściach trzeszczących pod nogami,
w brązie, żółci, czerwieni.
Zakochana jestem we mgle,
odkrywam świat na nowo,
on szepce do mnie: szukaj mnie...
Zakochana jestem w ciszy,
w wędrowaniu przez trawy i mchy.
Co mówisz ? Nikt nie usłyszy.
Jesteśmy tylko - ja i ty.
Nie odchodź jesieni droga,
ciepła, bezpieczna i miła,
bajeczna i kolorowa.
Smutno tu będzie bez ciebie,
 ciemno, zimno i szaro.
Bezdusznie, marnie, ponuro.
Dlaczego odchodzisz daleko ?
Liście opadły, nic więcej już się nie stanie.
Przecież mogłabyś zostać, przeczekać.
Na cóż nam takie rozstanie ?
Zimny wiatr zamiótł liśćmi,
zniknęły barwne dywany.
Zaciągnął burzowe zasłony,
odeszła jesień kochana.
Gdzie jesteś ? 
Halo !
Czy wrócisz ?
Z powrotem zbyt długo nie zwlekaj !
Wspomnienia w sercu zachowam,
pamiętam, jestem tu, czekam. 
                                                          / Ula H. 8-11-2018 /


Czy można zatrzymać jesień ? Wiem, że za późno już...
Chciałabym... ale się nie da.
Opadły już wszystkie liście. Na dworze jest ciemno i szaro.
Gdy przyjdzie po zimie wiosna szalona,
szybko wybuchnie barwami, zawróci nam w głowach
i pomknie gdzieś w dal tak szybko, że nie zauważymy jak nagle stanie się lato.
A jesień jest taka przyjemna...
Można się w nią wtulić jak w ciepły, kolorowy koc.

Uczonych, poetów i wszelkich znawców poezji przepraszam.
  Mam świadomość, że pisanie wierszy nie wychodzi mi najlepiej, ale to chyba jedyny sposób otwierania się na ludzi i walki z własnymi słabościami.
Jeśli wiersz drażniący dla Was jest - zapraszam do obejrzenia zdjęć.






Droga przez las.

Ta sama droga - kilka dni później , wieczorem.



Rzeka Radew.











środa, 28 listopada 2018

Święta w stylu vintage

Czas pędzi nieubłaganie do przodu, a ja z tematem świątecznych kartek
zostałam daleko w tyle.
Zupełnie brak mi zapału do tworzenia...
Gdzieś tam w międzyczasie rozprawiłam się z tym brakiem chęci 
i powstała skromna karteczka monochromatyczna w stylu vintage.





Kartkę zgłaszam na wyzwanie # 40 ogłoszone na blogu Filigranek.


Ponownie postanowiłam zawalczyć z niechęcią wszelką
i tak powstała kolejna kartka.




Nie ukrywam, że to właśnie Filigranki zmobilizowały mnie do tworzenia, 
ponieważ ostatnio wygrałam u Nich konkurs blogowy i otrzymałam
nagrodę w postaci materiałów do scrapbookingu.
Radocha była naprawdę wielka!
Bardzo serdecznie dziękuję :))




sobota, 24 listopada 2018

Rozweselacze dnia codziennego

Dziś chcę Wam przedstawić moje rozweselacze dnia codziennego.
Dlaczego ?
- Bo dni są coraz krótsze i szybko robi się ciemno i smutno...
Rozweselacz przyda się na pewno !
Co to takiego ?
Każdy może go sobie sprawić sam i dla każdego pewnie będzie to 
coś innego.

W domu zawsze są jakieś pudełka, koszyczki, pojemniczki
- niepotrzebne jakby wcale.
Warto je zmienić i zaczarować w coś, co sprawi, że będzie nam milej, 
radośniej , weselej.

Przepis jest prosty !
Przygotuj pojemnik, koronki , sznurki, kawałek tasiemki, wstążki lub tkaniny
i … ozdób go tak jak potrafisz.
Ja zrobiłam to tak:




Gdy już zbierzesz potrzebne rzeczy - maluj, przyklejaj, ozdabiaj jak chcesz !!!



Moje rozweselacze służą mi jako podręczne pojemniki
na drobiazgi, które dotychczas przewracały się na mojej szafce nocnej 
bez składu i ładu.
Teraz mam porządek, a w dodatku uśmiecham się
rano i wieczorem, gdy na nie spoglądam,
bo to coś nowego, fajnego i samodzielnie zrobionego.




 

Polecam zrobienie  rozweselacza na swoją miarę !
Może to być jakaś zawieszka, pudełko, a może ramka ze zdjęciem, 
na które spojrzysz co rano ?
Nie potrzeba wiele, by z uśmiechem zacząć dzień !