Muszę przyznać, że robienie świec jest łatwe i przyjemne. Dodatkowym atutem tego zajęcia jest to, że nie trzeba mieć do tego wyspecjalizowanego laboratorium chemicznego. Wystarczą podstawowe składniki, takie jak: wosk, knoty, aromaty, barwniki, termometr i metalowy garnuszek. Po skończonej pracy można to wszystko schować do pudełka i wynieść. Jak fajnie ! Z kartkami już dawno tak nie miałam. Nagromadziłam wszystkiego dużo za dużo !
Jeśli chodzi o świece to wciąż eksperymentuję z kolorami i zapachem. Ostatnio stworzyłam zawieszki do szafy z prawdziwą lawendą z mojego ogrodu. Nie miałam aromatu lawendowego, więc zastąpiłam go piwoniowym. Najważniejsze, żeby zawieszki pachniały. Był to prezent dla mojej siostry, który umieściłam w pudełeczku na sianku. Jak Wam się podoba takie opakowanie prezentu ?