czwartek, 26 lutego 2026

Chlapki, ciapki, kreski

 Dziś spieszę Wam donieść, że ciągle próbuję się z akwarelami. Może nie jestem systematyczna, ale jednak co jakiś czas chwytam za pędzle i uczestniczę w akademii malowania akwarelą. Przyznaję, że coraz bardziej mi się to podoba. 

Zupełnie nie martwię się tym, że coś nie wychodzi. Przecież nikt od razu nie staje się wybitnym artystą. Na to potrzeba czasu i wielu, wielu prób. Dziś pokazuję moje wprawki w kursie malowania. Właściwie jest to taki mój brudnopis malarski - ćwiczenia z użyciem określonych pędzli, barw, przenikanie się kolorów. Wszystko jest ważne !





Czasem - zupełnie dla relaksu - chwytam za pisaki akwarelowe i koloruję stemple. Poniżej pokolorowane liście miłorzębu japońskiego.


W moim art jornalu, powstał nowy wpis, z którego jestem bardzo zadowolona. Przemawia do mnie zwłaszcza hasło, które znalazłam w papierach: walcz o siebie, nie o czyjeś oczekiwania. Życzę Wam tego z całego serca !





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za każdy komentarz bardzo dziękuję :)))