poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Ciepłe chwile

Tak naprawdę to nie wiem, co chciałabym Wam powiedzieć. Myśli mam jakieś nieuporządkowane i skupić się nie mogę. Uwagę moją w ostatnim czasie zaprzątają moje dorastające dzieci. I cały świat kręci się wokół nich. I dla nich wszystko. Dla siebie - czasu niewiele...
Koniec kwietnia zaskoczył nas piękną pogodą. Cały dzień spędziliśmy na działce. Ptaki śpiewały, słoneczko świeciło. Było przyjemnie, sielsko i anielsko. Cieszyłam się chwilą.



Mąż coś tam sadził, nawet nie wiem co. A ja przycinałam iglaka. Tak naprawdę to on ma nazwę. To jałowiec - Juniperus squamata.  Nie założyłam rękawic i pokłułam się trochę.
Przesadzałam sadzonki kwiatów do doniczek, żeby później było ślicznie. Trochę polowałam z obiektywem. Znalazłam też czas na czytanie książki. Byliśmy do wieczora. Gdy wracaliśmy rowerami było już ciemno. Ale było warto !

                                     
                                      Córka z koleżanką - pod jabłonią - zajęte malowaniem.



 To takie tajemne przejście pomiędzy dwoma cyprysikami.  






niedziela, 15 kwietnia 2012

Motyle

Wiosna niby chce przyjść, ale jeszcze trzyma nas w niepewności. Za to do mnie przyleciały motyle - i to ile !
Jak otworzyłam kopertę to najpierw właśnie one wyleciały, a potem ukazała się piękna karteczka od Sylwi.
Dziękuję, Sylwio :)))  Ty to wiesz, co mi się przyda na pewno. Buziaki i uśmiechy przesyłam wirtualnie :)))


A oprócz tego chciałam Wam pokazać jeszcze jajko wstążeczkowe, które dostałam od  mojej Mamy.





sobota, 7 kwietnia 2012

Z Tobą

"Nie cierpienie dla cierpienia
nie krzyż dla krzyża
nie piątek dla piątku
nie po to aby pytać
skąd i co dalej

Wszystko to bez sensu. Za mało
lecz po to by być z Tobą
Pobiec. Bać się i zostać
skoro Ciebie bolało."

                    Jan Twardowski




 Radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego !  Życzę Wam , abyście znaleźli czas... dla bliskich, bo być samym z sobą - to żadna sztuka.


środa, 4 kwietnia 2012

Zachciało się

Gdyby ktoś mnie zapytał - jeszcze rok temu - co to jest quilling, to na pewno nie odpowiedziałabym na to pytanie.
Ale teraz już wiem ! I to dzięki blogowaniu i Wam. Po prostu czytam, oglądam i nabieram chęci na spróbowanie coraz to nowszych technik.
Zwijanie pasków papieru zaciekawiło mnie na tyle, że od kilku miesięcy zbierałam informacje na ten temat, a moje chęci na takowe zwijanie rosły. I stało się ! Spróbowałam !
Zatem, gdy w sklepie artystycznym zobaczyłam paski do quillingu, nie zastanawiałam się długo.
A gdy zobaczyłam piękne jajka w Klubie Szalonych Robótek , to od razu pomyślałam, że też muszę spróbować tak quillingować.
Oto moje pierwsze :



I następne :



A tak wyglądały paseczki przed zwinięciem :