czwartek, 11 września 2014

Serce matki

Gdy moja córka znika z domu i nie wraca, i nie wiem gdzie chodzi i z kim, słucha tylko siebie - nie mogę myśleć, nie mogę spać, nie mogę jeść, nie mogę żyć, nie wiem kim jestem, nie wiem co mam robić... Szukam pomocy i nie znajduję. Zostaję sama ... z moimi myślami...
Gdy wraca, przeprasza i opowiada mi o wszystkim - żyję !!! Wybaczam wszystko. Chce mi się śmiać i płakać jednocześnie. Mogę spać spokojnie i się wysypiać, mogę śpiewać, tańczyć, tworzyć, żyć pełnią życia !!! Czy to jest miłość czy uzależnienie ? Kocham ją ! To wszystko.



Przepraszam kochani za takie pisanie, ale taki mam nastrój.


"Nie ma drugiego człowieka takiego jak ty.
Jesteś jedyny w swoim rodzaju i wyjątkowy,
całkowicie oryginalny i niepowtarzalny.
Nie wierzysz w to, ale naprawdę nie ma
żadnego drugiego takiego jak ty.
I żaden człowiek, którego kochasz, 
nie będzie już zwyczajnym człowiekiem.
Jakaś osobliwa siła przyciągania promieniuje z niego.
I ty zmieniasz się pod jego wpływem.
Jemu możesz nawet powiedzieć: 
dla mnie nie musisz być nieomylny, bez błędów
ani doskonały, bo ja przecież ciebie lubię!"
                                          / Phil Bosmans /

21 komentarzy:

  1. ach serce matki tylko zrozumieć to może :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ma lat 19 i chciałabym, żeby w końcu choć trochę spoważniała.

      Usuń
  3. Ulu, to normalne. Serce matki tak ma. Znasz wiersz Tuwima "Serce matki"? Mówi wszystko o tej jedynej miłości.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... serce matki nigdy nie przestaje kochać.

      Usuń
  4. Pewnie Twoja córka dorasta. Rozmawiaj z nią często, nigdy nie krytykuj, ale mów o zagrożeniach. Dziecko musi wiedzieć, że jest kochane. Z wielu słabości się wyrasta, ale nie wszystkiemu da się zapobiec...
    Życzę Ci dobrego, szczerego kontaktu z córką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt nigdy nie mówił, że będzie łatwo, ale nie spodziewałam się, że będzie aż tak trudno. Dzieci często zawodzą rodziców i jakby nie zdają sobie sprawy, że zadają im w ten sposób ból.
      Dziękuję :)

      Usuń
  5. Ulu droga mam tak samo ,moja córka ma 16 lat i wciąż o niej myślę jak wychodzi bo dzisiejszy świat dla dorastających nastolatków jest zły .....eh ,serce matki!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz Uleńko każda z matek to przeżywała badź przeżywa - boądźspokojna i dibrej zawsze mysli - buziaki ślęMarii

    OdpowiedzUsuń
  7. Ula mam córkę w tym samym wieku i tez się o nią martwię. Myślę co robi kiedy wróci. Jednak musimy to zaakceptować, że dzieci dorastają i dać im trochę swobody... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja Cię doskonale rozumiem, mój syn dorosły, ale gdy był nastolatkiem też nie spałam i wyczekiwałam, bałam się o niego. Takie uczucie przeszło teraz na wnuki. Start mają ciężki bo w obcym kraju. Nie jest im łatwo, wręcz bardzo trudno. Juz przestali mi opowiadać różne zdarzenia, abym się nie denerwowała.
    To jest nasza miłość, chcemy dla bliskich jak najlepiej, ustrzec ich przed niebezpieczeństwem. Dzieci tego nie rozumieją. Całuski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ulżyło mi, że nie tylko ja tak mam. Czasem zastanawiam się, czy ja też taka byłam ? - i okazuje się , że tak, ale w mniejszym stopniu. Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Ja też wiem o czym mówisz, ale takie jest życie my też byliśmy młodzi (pamiętacie :))))?, to nie było przecież dawno) .
    Niestety (a moża stety) jeśli decydujemy się na "posiadanie" drugiego człowieka ( rodzice,małżonkowie, dzieci) zawsze będziemy odczuwać strach o Niego.
    Też mam córkę 19-stkę, jak Ona mówi pełnoletnią ale nie dorosłą i też drżę za każdym razem gdy wychodzi z domu, a gdy w nim jest często między nami latają gromy i błyskawice.
    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ula to jest miłość...do końca życia a może i jeszcze jeden dzień dłużej.Ale jest i też druga strona medalu...dzieci dorastają i odchodzą ..trzeba im pozwolić odejść....A jako,że życie nie znosi próżni to na ich miejsce pojawi się ktoś nowy ..mały , malutki człowieczek dla którego będziesz nie mamą a babcią ..i to jest dopiero pełnia radości...przekonasz się sama...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie napisałaś - to znaczy , że jest nadzieja :)

      Usuń
  11. Wiesz Ulu kochana, tak samo mówiła mi moja S.P kochana Mama. Nie rozumialam jej zbytnio wtedy. Teraz tak martwię się o mojego brata. Ma 18 lat. Sama dzieci nie mam....ale potrafię wyobrazić sobie co czujesz...córka kiedyś też zrozumie.
    Ps. Nie widzę maila do Ciebie (na tel jestem może dlatego),ale jakby co odezwij się do mnie.
    Uściski, miłego week ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie to wszystko dopiero czeka, o rany :))) Pozdrawiam Cię Uleńko serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. problem tak stary jak świat! :-)
    złączę się w bólu

    OdpowiedzUsuń
  14. Hello! I just wish to offer you a huge thumbs up for the great info you have got here on this
    post. I'll be returning to your website for more soon.

    Here is my web page - clash Of clans gems Hack

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz bardzo dziękuję :)))