wtorek, 25 października 2016

Stare meble w nowej szacie

Dni robią się coraz chłodniejsze. W związku z tym prace na zewnątrz powoli dobiegają końca i można będzie zająć się domem od środka.
Mieszkanie w budynku, w którym cały czas trwa remont naprawdę nie należy do przyjemności, zwłaszcza gdy główny szef wszystkich szefów i wykonawca w jednej osobie, czyli mój mąż ciągle wpada na genialny pomysł i przystępuje do kolejnych robót, nie kończąc tych już rozpoczętych. Ogólnie rzecz ujmując trwamy w wiecznym bałaganie i wciąż przenosimy kartony z jednego miejsca w drugie.
W momentach przypływu weny twórczej, a właściwie  osiągnięcia najwyższego stopnia frustracji i zmęczenia tym stanem rzeczy udało mi się zaadaptować do naszych potrzeb kilka mebli.
Najpierw w moje ręce wpadł mały stoliczek, znaleziony na strychu. Trochę białej farby i lekka przecierka sprawiły, że teraz bardziej nam się podoba !





Następnie z dwóch różnych mebli stworzyłam jeden, który śmiało można nazwać kredensem.
Najpierw kupiłam przeszkloną witrynkę, która długo stała w salonie przy schodach, czekając na swoją kolej. Potem po kilku miesiącach w sklepie ze starociami znalazłam, a właściwie wygrzebałam starą, zniszczoną komodę.
Mebel był przygnieciony innymi rzeczami i trudno było się do niego dostać, by go obejrzeć w całości, ale ja od razu wiedziałam, że szafka musi być moja.
Było z nią trochę problemów, bo z powodu nietypowych rozmiarów nie mieściła się w żadnym bagażniku, więc stała w sklepie jeszcze przez dwa miesiące, zanim ją odebraliśmy.
Następnie, gdy przystąpiłam do jej odnawiania, okazało się, że nowa , jeszcze nie otwierana farba, którą trzymaliśmy na strychu przez zimę, zważyła się - i jak tu malować ?
Pomalowałam gąbką i rękoma, rozcierając okrężnymi ruchami grudki farby na drewnie. Na okucia, zamówione w sklepie trzeba było czekać dwa tygodnie. Ale udało się !
Chciałam Wam to wszystko pokazać, ale - jak na złość - zdjęcia, na których były meble przed renowacją - utknęły w starym laptopie, a ten wymaga naprawy i odzyskania danych.
Na koniec, gdy ja zastanawiałam się jak te dwa meble ze sobą połączyć, mąż po prostu przykręcił witrynkę do komody i tak powstał nasz kredens do salonu.








38 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) To jeszcze nie koniec renowacji mebli, będą następne.

      Usuń
  2. Bardzo podobają mi się mebelki, które odświeżyłaś, bo wyglądają świetnie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe te odrestaurowane mebelki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No kredens jest po prostu boski i nigdy nie domyśliłabym się, że powstał z dwóch osobnych mebli. Ty to masz nosa do takich rzeczy:-) Widocznie ogólny bałagan remontowy działa na Ciebie twórczo i tak trzymaj! Trochę radości w rozgardiaszu, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak !!! Coraz więcej radosnych elementów pojawia się w tym remoncie, a przede wszystkim najważniejsze jest to, że prace postępują, a potem już będziemy się tylko gościć :))

      Usuń
  5. Wow! Ula, takie mebelki mają duszę. Swietnie pomyślane i zrobione. Kredensik wspaniały!
    Remont kiedyś się skończy i będziesz szczęśliwa:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny kredens zrobiłaś, a stoliczek jest po prostu słodki. Podobają mi się nowe-stare mebelki, coś w nich jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię meble z przeszłością czy też ze skrywaną "tajemnicą". W ogóle lubię stare przedmioty. Jest w nich coś niezwykłego. Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Fajny ten kredens z komody. Suoer pomysł.

    OdpowiedzUsuń

  8. Ula mebelki klimatyczne i te kotki do wnętrza też pasują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ania :) Wiesz jak to u mnie : koty, psy, czasem myszy i inne stworzenia - żyjemy w przyjaźni, a właściwie staramy się tak żyć :)

      Usuń
  9. Ten kredens mnie zauroczył,a w ogóle ja ,która nie mam zdolności plastycznych podziwiam osoby ,które potrafią wyczarować coś....może nie z niczego ,ale z czegoś na co np. ja nie zwróciłabym uwagi.To talent...dar,a jeszcze jak ktoś chce się nim dzielić....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za wizytę i miłe słowa :)) To jest właśnie istota blogowania. Poznajesz nowych, interesujących ludzi z pasją, wymieniasz się doświadczeniem i dzielisz swoimi umiejętnościami, a przy okazji zawierasz znajomości i przyjaźnie. Jest moc ! Pozdrawiam serdecznie :))

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Oj tam ! Oj tam ! dziękuję i uściski posyłam :))

      Usuń
  11. Piękne te Twoje pomysły i ich realizacja. Widzisz tak to jest, że my kobiety wymyślamy, kluczymy i stwarzamy problem, a facet bierze śrubokręt i po prostu przykręca ;) Ten Wasz dom to ma przecudny klimat - aż chciałoby się salon zobaczyć w całości - pozdrawiam Uleńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle rozbawiłaś mnie, Gabrysiu :)) Cała prawda zawiera się w Twoim humorystycznym spojrzeniu na rzeczywistość.
      Ciągle czegoś jeszcze brakuje w naszym domu, ale bardzo staramy się i wykańczamy ... te wnętrza - oczywiście! Może, jak będziesz kiedyś w okolicy to przyjedziesz zobaczyć tę naszą starą chałupę. Pozdrawiam cieplutko, Gabrysiu :))

      Usuń
  12. Ale cuda zrobiłaś :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja Kochana, normalnie mnie urzekłaś kredensem i tym stolikiem, są w takim Vintage ,delikatnym stylu, że kremowo i słodko się zrobiło. Pięknie, po prostu pięknie ! Jestem totalnie zahcwycona wyglądem tych mebli. Też bym chciała mieć swój własny dom , och bardzo mi się marzy ! Buziam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szymko kochana, a Ty wiesz jak długo ja marzyłam o domu ? Marzyłam i szukałam bardzo dłuuugo - kilka lat! Teraz mogę się wyżywać na meblach, wnętrzach i wprowadzać w życie moje pomysły. Warto spełniać swoje marzenia ! Ściskam :))

      Usuń
  14. Świetny pomysł z tym połączeniem witrynki i komody! Wyszło cacy! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Izabelo i Tynko, swoimi pochwałami powalacie mnie na kolana i dodajecie mi skrzydeł !!! Dziękuję bardzo...a ja tak długo zwlekałam, by pokazać renowację mebli - zupełnie niepotrzebnie. Pozdrawiam serdecznie :))

      Usuń
  16. To są meble z duszą, zachwycają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj ! Dziękuję za miłe słowa:) To miód na moją duszę :) Pozdrawiam cieplutko :))

      Usuń
  17. Ojej, ależ efekt!!! I stolik niezwykle uroczy:))) Piękne metamorfozy:) życzę dużo sił na remonty:))) Pozdrawiam Ulu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Moniś :) Cieszę się, że znalazłaś czas, by na chwilkę tu wpaść. Lubię robić takie przemiany mebelków. Pozdrawiam :))

      Usuń
  18. Wspaniale przemieniasz stare meble:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale świetne meble, czasem można osiągnąć super efekt, jeżeli coś umiejętnie zmienimy, liczy się pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  20. Czarodziejka z Ciebie Haniu;) Podziwiam ludzi, którzy potrafią ożywić stare meble czy inne sprzęty. Pięknie Ci wyszło, a radość tworzenia zapewne wynagradza Ci "domowy bałagan" Ja czasem kupuję coś w starociach, których tutaj nie brakuje. Jednak przerabiać ich, tak jak Ty - nie potrafię. A mój mąż... ma takie zdolności, że wolę, kiedy się za nic nie zabiera ha,ha. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam oglądać takie udane metamorfozy, pięknie Ci wyszło :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz bardzo dziękuję :)))