Zostałam przyłapana na tworzeniu bukietu. Najpierw był słonecznik, który pod siłą wiatru położył się na ziemi. A potem zobaczyłam złocienie, a właściwie to co po nich zostało- też leżące... na chodniku. Reszty dopełniły : hortensja, gipsówka, gałęzie wierzby babilońskiej i pędy wiciokrzewu japońskiego.
czwartek, 29 lipca 2010
poniedziałek, 26 lipca 2010
Dla Ani
Nagły przypływ weny twóczej, bo moja siostra imieniny dzisiaj ma. Szybko zrobiona karteczka "Dla Anki co wiesza firanki ".
piątek, 23 lipca 2010
Takie szycie !
Ja chyba oszalałam, albo upał mi do głowy uderzył. Zachęcona przez własną córkę, która wymyśliła sobie, że zrobi perukę - wyciągnęłam starą, zakurzoną maszynę do szycia, aby jej w tym pomóc i zaczęłam szyć...kartki.
Tak dawno jej nie używałam, że aż mój 12-letni syn, widząc maszynę zapytał : "Co to jest ?" Zaskoczyłam całą rodzinę i w dodatku okazało się, że szycie sprawia mi ogromną frajdę.
czwartek, 15 lipca 2010
Letni bukiet
Mój ulubiony środek lokomocji to rower.
Oczywiście głównie na lato...Lubię pędzić nim po ścieżkach i uliczkach, i czuć wiatr we włosach...
Dziś sprawiłam taki bukiecik z kwiatów z mojego ogrodu
ze słonecznikiem w roli głównej i czosnkiem ozdobnym.
A z czerwonych porzeczek będzie ciasto...
wtorek, 13 lipca 2010
Ośmiornice
poniedziałek, 12 lipca 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)












