O mnie


Mam na imię Ula. Jestem blogerką, choć strasznie nie lubię tego słowa, bo nigdy nie wiadomo kto tak naprawdę się za tym  kryje.  Moje pasje to fotografia, ogród, kwiaty, tworzenie kartek okolicznościowych,  nadawanie  starym  przedmiotom i meblom nowego charakteru, szycie, decoupage,
makrama oraz szydełkowanie. 
Nie wiem, czy wymieniłam wszystko, ponieważ wciąż interesują mnie
nowe techniki rękodzielnicze.
W wolnych chwilach lubię jeździć na rowerze lub czytać książki.
W młodości pasjonowała mnie archeologia, a potem bardzo
chciałam zostać nauczycielką...
Marzenia właściwie częściowo się spełniły, gdyż zostałam pielęgniarką
i architektem krajobrazu, a prywatnie jestem żoną i mamą
dwójki... dorosłych już dzieci.

Bloga zaczęłam pisać w 2010 roku, ponieważ chciałam światu pokazać moje wytwory. Jednak po przeprowadzce na wieś w 2015 roku
blog przeszedł niejako metamorfozę.
Pojawiło się więcej tekstów o remontowaniu, zmaganiu się z wieloma problemami, które dotąd nas nie dotyczyły oraz o psach i kotach,
które pojawiły się w naszym życiu.

Dla mnie - zatwardziałego mieszczucha tu, gdzie teraz mieszkam -  pośród lasów, łąk i pól - wszystko jest interesujące, więc często oprócz zajmowania się rękodziełem opisuję życie na wsi oraz remont starego domu.

Zapraszam do lektury mojego bloga !

19 komentarzy:

  1. Wpadłam z rewizytą i podoba mi się, postaram się wpaść jeszcze jutro, bo późna już pora.
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Jotko i rozgość się w moich skromnych progach ! Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. I ja również jestem tu z rewizytą. Coś czuję, że się u Ciebie rozgoszczę, bo tematyka którą się zajmujesz jest interesująca.
    Pozdrawiam 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj ! Cieszę się i mam nadzieję, że nasza znajomość się rozwinie. Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Znalazłam się tu, u Ciebie Ulu i mam nadzieję ,że będę mogła się tu zadomowić.Fantastyczne jest to ,że mamy wspólne znajome.Pozdrawiam Cię z mojej ukochanej Dukli dzisiaj urodzinowo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Grażynko ! Bardzo się cieszę, że mogę Cię tu gościć, bo dotąd tylko o Tobie słyszałam. Pozdrawiam serdecznie i ślę najlepsze życzenia szczęścia i pogody ducha !

      Usuń
    2. Dziękuję Ulu i postaram się być grzeczna jako gość....

      Usuń
  4. Chętnie skorzystam z zaproszenia. Twój blog ma to "coś", coś co sprawia, że z przyjemnością się do niego zagląda!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pani Ulu, ja już sobie Pani bloga zapisałam i myślę,ze zostanę stałą czytelniczką. Fantastyczne miejsce i piękne rękodzieło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo - dziękuję za te słowa :) Mam nadzieję, że nasza znajomość się rozwinie :)

      Usuń
  6. Pani Ulu, wpisuję się, jako stały czyelnik, fantastyczne miejsce i piękne rękodzieło ☺

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam ilość zainteresowań i talentów.
    Pozwolę sobie czasem zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam serdecznie ! Dziękuję za każde słowo :))

      Usuń
  8. Blogować zaczęłyśmy mniej więcej w tym samym czasie(mój pierwszy blog powstał w maju 2009). Zazdroszczę Ci tej przeprowadzki na wieś, ja od dawna o niej myślałam. Jednak teraz ze względu na niepełnosprawność,która osiągnęła poziom wózka inwalidzkiego,łatwiej chyba w mieście. Chociaż samotność jest taka sama w czterech miejskich czy wiejskich ścianach. Ilość zainteresowań, oszołamiająca. W chwili lepszego samopoczucia, muszę zagłębić się w te Twoje prace. Dziś(7.07) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za Twoje wyznanie. Jesteśmy więc prawie równolatkami jeśli chodzi o blogowanie ! A ja myślałam, że jestem jedynym dinozaurem, zagrożonym wyginięciem w tym blogowym świecie... Pozdrawiam ciepło :))

      Usuń
  9. Witaj Ulu! Z ciekawością zajrzałam do Ciebie. Widzę, że w podobnym czasie zaczęłyśmy prowadzić bloga Mamy trochę stycznych. Również żyję pomiędzy miastem, a wsią. Gdy byłam bardzo młoda, robiłam na drutach szaliki , swetry dla męża i dzieciaków, wyszywałam, ale nigdy nie szydełkowałam. Zarzuciłam te zajęcia na wiele lat i w zasadzie do tej pory nie ruszam drutów. W wolnych chwilach, gdy mnie najdzie , to trochę maluję. Lubię niedzielne włóczęgi po Polsce i fotograficzne dokumentowanie naszych wypraw. Wszystkiego dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj ! Ciekawe jest to, że rzeczywiście kilka rzeczy nas łączy, ale najważniejsze jest to, że się spotkałyśmy w tym blogowym świecie. Czasem zastanawiam się jak to jest, że dwie odległe, aczkolwiek podobne dusze spotykają się w tak bardzo rozległym świecie ? Cieszę się, że mogę Cię poznać :) Pozdrawiam serdecznie !

      Usuń

Za każdy komentarz bardzo dziękuję :)))