Tczew - miasto w województwie pomorskim, jedno z najstarszych miast na Pomorzu, słynące głównie z mostu na Wiśle.
Most ten zbudowany był w latach 1851- 1857 jako most drogowo-kolejowy. Zaprojektowany przez pruskiego architekta i inspektora budowlanego Friedricha Augusta Stülera, a wybudowany pod nadzorem inżynierów: Carla Lentzego i Rudolfa Eduarda Schinza. Na terenie budowy zatrudniono 7700 robotników. Podczas prób obciążeniowych mostu zmarł na zawał serca jeden z projektantów - Rudolf Schinz i został pochowany na cmentarzu w Tczewie.
Most był wsparty na siedmiu filarach, zbudowanych z granitu, bazaltu i piaskowca, posiadał 6 przęseł, 2 portale wjazdowe i 5 par neogotyckich wież.
Z powodu epidemii cholery nie było uroczystego otwarcia mostu. Jego całkowita długość wynosiła wtedy 837,3 m i był to najdłuższy most w Europie. Pierwszy pociąg przejechał po moście 12 października 1857 roku.
Wraz z rozwojem kolei jednotorowy most okazał się niewystarczający. Dlatego też w 1891 roku w odległości 40 m wybudowano drugi, równoległy most.
1 września 1939 roku o godz. 4:34 oba mosty zostały poważnie uszkodzone podczas bombardowania przez bombowce niemieckie. W marcu 1946 roku rozpoczęto prace budowlane, by przywrócić funkcjonowanie mostu. 8 marca 1947 roku nastąpiło ponowne otwarcie mostu drogowego. Niestety na krótko. Przez Polskę przeszła ogromna powódź, która 24 marca 1947 roku zniszczyła drewniane podpory i zerwała prowizoryczne przęsła nurtowe.
Ponowne oddanie mostu do ruchu nastąpiło w 1959 roku.
W 2000 roku środkowa XIX-wieczna część mostu została wpisana do rejestru zabytków. W 2004 roku Most Tczewski został uznany przez Amerykańskie Stowarzyszenie Inżynierów Budownictwa za Międzynarodowy Zabytek Inżynierii Budowlanej.
W latach 1999 - 2010 wielokrotnie przeprowadzano remonty, inwentaryzacje i prace konserwatorskie mostu. W 2011 roku całkowicie zamknięto ruch kołowy na moście.
Gdy będziecie kiedyś przejeżdżać pociągiem przez Tczew zobaczycie słynny most. Most do chwili obecnej jest nieczynny. Więcej na temat mostów tczewskich można przeczytać - tu.
Odwiedziłam Tczew już 3 razy i co roku odwiedzać będę !
Rok temu odbyły się tu pierwsze warsztaty Gospel. W tym roku w sierpniu - drugie, a w listopadzie 2025 warsztaty "Świętojańskie Polifonie". We wszystkich miałam przyjemność uczestniczyć.
Śpiewanie w polifoniach wywarło na mnie pozytywne wrażenie. Spotkania z muzyką w Tczewie to przede wszystkim ludzie. Podczas warsztatów niewiele jest czasu wolnego. Jednak podczas przerw, posiłków, spacerów - rozmawiamy i poznajemy się. Łączy nas muzyka !
Polifonia, z greckiego „wielogłosowość”, to technika kompozytorska, w której kilka niezależnych linii melodycznych jest granych lub śpiewanych jednocześnie. Każda z tych linii melodycznych, zwanych głosami, ma swoją własną tożsamość rytmiczną i harmoniczną, ale razem tworzą spójną całość.
Na deptaku, w spokojnym miejscu można usiąść na ławeczce Romana Landowskiego - Honorowego Obywatela Miasta Tczewa, prozaika, poety, dziennikarza, bibliotekarza, księgarza i wybitnego propagatora regionu kociewskiego.
Na dachu kamienicy przy ul. Hallera 8 / zdjęcie powyżej / prawdopodobnie od końca XIX wieku stały cztery postaci przedstawiające pory roku. Te polichromowane figury drewniane o wysokości 140 cm były bardzo narażone na warunki atmosferyczne. Mocno podniszczone rzeźby zostały zdjęte ze szczytu budynku. W latach 80 ubiegłego wieku znalazły się one na stercie niepotrzebnych rzeczy - przeznaczonych do spalenia. Ówczesny dyrektor Muzeum Wisły znalazł je i przekazał je do Centralnego Muzeum Morskiego, a na dachu kamienicy umieszczono kopie wykonane z kamienia.
Oryginalne rzeźby znajdują się obecnie w zbiorach Muzeum Wisły w Tczewie. Natomiast na głównym placu miasta stoi o pomnik Czterech Pór Roku. Wraz ze zmianą pory roku zmieniana jest figura.
















Grzegorz Ciechowski to moje pierwsze skojarzenie z Tczewem. Ale i taka historia:
OdpowiedzUsuńW czasie spowiedzi, ksiądz pyta:
- I uderzyła pani sąsiadkę w gniewie?
- Nie, w Tczewie
Bo ta penitentka, jak się okazało, właśnie z Tczewa była.
Pozdrawiam
Fra42
Tę zabawną opowiastkę o Gniewie i Tczewie już słyszałam - troszkę inaczej opowiedzianą, ale sens ten sam. Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńFajne ciekawostki podparte zdjęciami. Dzisiaj nie jestem spóźniona. :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję ! Pozdrawiam cieplutko :)))
UsuńNie wiedziałam, że w Tczewie takie cudo! no i te figury zmieniane wraz ze zmiana pór roku! Uleńko, miło Cię widzieć na zdjęciach w tak doborowym towarzystwie, a posłuchać byłoby jeszcze milej!
OdpowiedzUsuńDziękuję ! Centrum Tczewa jest niewielkie i jest dużo starych, podniszczonych budynków. Nie mniej jednak miasto się rozwija. Nad Wisłą stworzono bulwary - miejsce spacerów i rekreacji. Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńNigdy nie byłam w Tczewie, więc wszystko przede mną, może się przydać Twój przewodnik :) A gospel uwielbiam.
OdpowiedzUsuńOby to było w Tczewie, a nie w gniewie :)) Pozdrawiam ciepło :))
UsuńCieszę się Ula, że rozwijasz talenty, w dodatku w miłym towarzystwie.
OdpowiedzUsuńJa niestety nie mam głosu do śpiewania, ale myślę, że to musi być cudowne uczucie tak chóralnie muzykować.
No i jeszcze ten Tczew. Bardzo dobrze znam dworzec kolejowy, bo onego czasu często tam się przesiadałam, ale w miasto się nie zagłębiałam.
A widzę, że warto! Jaka ciekawostka z tą zmianą pomnika zależnie od pory roku. :)
Bardzo pomysłowe to.
Pozdrawiam serdecznie i jak najwięcej takich pięknych i rozśpiewanych wyjazdów życzę.
Kiedyś, dawno temu myślałam o śpiewaniu w chórze, ale tylko myślałam. Nic nie zadziało się samo. Gdy pierwszy raz zapisałam się na warsztaty Gospel już wiedziałam dokładnie, że tak właśnie chcę śpiewać. Potem był chór klasyczny i kościelny, a w międzyczasie kolejne warsztaty i następne. Przepadłam... To jest to, co kocham ! Dziękuję za Twoją obecność. Pozdrawiam ciepło Emilko :)))
UsuńW Tczewie nigdy nie byłam, jednak jest to miasto mi bliskie, często występowało w rozmowach w domu rodzinnym. Mieszkała tam moja przyszywana ciocia, serdeczna przyjaciółka mojej mamy.
OdpowiedzUsuńZ prawdziwą przyjemnością obejrzałam zdjęcia i przeczytałam moc ciekawych informacji o tym mieście :)
Warsztaty muzyczne, coś cudownego, podziwiam z całych sił osoby mające muzyczny talent, ja niestety kompletnie zostałam go pozbawiona ;)))
Pozdrawiam najserdeczniej, Agness :)
Bardzo dziękuję za Twoją refleksję. Lubię wyszukiwać ciekawostki na temat miejsc, w których bywam. Kocham muzykę chóralną ! Pozdrawiam cieplutko :))
UsuńWspaniałe przeżycie artystyczne i wspaniałe miasto. A na tej ławeczce obok Romana Landowskiego to sama z miłą chęcią bym zasiadła. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńDziękuję Karola ! Cieszę się, że spodobał Ci się ten wirtualny spacer. Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńCo za urokliwe miejsce. Dziękuję. Trzeba będzie się wybrać do Tczewa. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję. Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńBardzo fajny spacer po mieście :) Ulu fajnie cie widzieć :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDzięki serdeczne ! Pozdrawiam Beatko :))
UsuńUlo, co za ciekawe miasto z tego Tczewa! i dzieje tego mostu są mi nieznane ale zaintrygowałaś mnie nim. A co do chóru i tego typu śpiewu to kiedyś tak śpiewałam i czasem mnie nachodzi by może trochę do tego wrócić, ale teraz mieszkam w innym kraju to wypadałoby opanowac mowę tamtejszą do śpiewania :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię cieplutko ;)
Bywa tak, że coś nas pasjonuje, a potem jest inny czas i inne pasje, inne sprawy. Tego, co człowiek się nauczył jednak nigdy się nie zapomina. Pozdrawiam serdecznie :))
UsuńZgadzam się całkowicie z Tobą, Ulu :)
UsuńMost zachwyca i dobrze, ze jest zaoszczędzony. Nie była w tym mieście, więc czytam i oglądam z uwagą.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Basiu :)))
UsuńAle świetny wpis, aż chce się wysiąść z pociągu zamiast tylko przejechać przez Tczew 😊
OdpowiedzUsuńMost robi ogromne wrażenie – i historia, i skala, i to, ile w nim losów ludzkich. Fajnie też, że pokazujesz miasto nie tylko przez pryzmat zabytków, ale ludzi i muzyki. Warsztaty, polifonia, spotkania – czuć, że Tczew to dla Ciebie coś więcej niż punkt na mapie. Dzięki za tę opowieść, bardzo inspirująca 💙
Dziękuję Aniu, że to doceniasz. Lubię poczytać, wyszukać , dowiedzieć się czegoś więcej na temat miejsc, w których bywam, a że muzykę w sercu mam - nie da się ukryć. Pozdrawiam Cię serdecznie :))
UsuńNie wiedziałem, że Tczew ma dobre zaoferowania tyle cudnych obrazków! Nie byłem tam nigdy, bo mieszkam na niemal drugim końcu Polski, ale może kiedyś? Czas pokaże...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Dzięki Maks ! Pozdrawiam znad polskiego morza !!!
UsuńHistoria mostu jest fascynująca – robi wrażenie, że mimo tylu przeszkód, zniszczeń i wojen, wciąż stoi i jest doceniany jako zabytek inżynierii. To świadectwo determinacji ludzi, którzy go budowali i konserwowali przez stulecia.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się też, że wspominasz o życiu kulturalnym miasta – warsztaty Gospel czy polifonii pokazują, że Tczew nie jest tylko „starym mostem i zabytkowymi kamienicami”, ale miejscem, gdzie ludzie spotykają się dzięki pasji, muzyce i wspólnym doświadczeniom. To właśnie ten aspekt społeczny sprawia, że miasto żyje i ma duszę.
Twoje osobiste obserwacje – o deptaku, ławeczce Romana Landowskiego, pomniku Czterech Pór Roku – dodają wpisowi autentyczności. Człowiek nie tylko poznaje fakty, ale też może poczuć klimat miejsca i ludzi, którzy je tworzą.
Cieszę się, że Tczew ma dla Ciebie taką wartość i że pokazujesz to w sposób przemyślany, z szacunkiem dla historii i lokalnej kultury. To inspirujące, bo pokazuje, że podróże po Polsce nie muszą oznaczać tylko wielkich miast – czasem to właśnie mniejsze miejscowości kryją prawdziwe skarby.
Witaj ! Dziękuję za tak obszerny komentarz ! Od razu widać, że czytasz uważnie, co autorka ( czyli ja ) miała do przekazania. Bardzo lubię małe miasteczka. Skrywają dużo tajemnic i ciekawostek. Chyba łatwiej jest mi odnaleźć się w małym mieście niż w dużym. Natomiast Tczew wcale nie jest taki mały. Liczy sobie 60 tys. mieszkańców. Nie jest miastem popularnym, do którego przyjeżdżają turyści. Opisałam tylko niektóre historie i skupiłam się na centrum miasta. Dzięki za to, że jesteś. Pozdrawiam :))
Usuń