Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świece sojowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świece sojowe. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 stycznia 2026

Choineczki

                                                                 

  Znowu idą Święta

i znów Gwiazdka świeci.
Znów Mikołaj jedzie uradować dzieci.
Ciągną wielkie sanie
przez noc renifery,
by dzieciakom rozdać lalki i rowery.
A tym trochę starszym
niesie pokój w darze,
by przez częste kłótnie nie zgubili marzeń.
By się uśmiechali nie tylko w ukryciu.
By duzi i mali mieli szczęście w życiu.
                                           / Ula H. 2010 /

Jakiś czas przed Świętami pociągnęłam za sznurki - nie w przenośni lecz dosłownie !
Sięgnęłam po sznurki, bo miałam zamiar upleść sobie dużą choinkę. Niestety czasu nie starczyło i w ramach rozgrzewki przed większymi projektami zrobiłam kilka małych choineczek. Kiedyś byłby to wyczyn zrobić cokolwiek, a zwłaszcza wymyślić samemu. Dziś to łatwizna, bo w sieci jest mnóstwo filmików instruktażowych. Wystarczy chcieć !
Odlałam też z wosku sojowego kilka kolorowych świeczek. Tymi oto drobiazgami obdarowałam tych, których bardzo lubię i szanuję.










Dziękuję, że mogę tu z Wami być !!!
Pozdrawiam serdecznie :))

poniedziałek, 31 marca 2025

Zawieszki z lawendą

 Muszę przyznać, że robienie świec jest łatwe i przyjemne. Dodatkowym atutem tego zajęcia jest to, że nie trzeba mieć do tego wyspecjalizowanego laboratorium chemicznego.  Wystarczą  podstawowe składniki, takie jak: wosk, knoty, aromaty, barwniki, termometr i metalowy garnuszek. Po skończonej pracy można to wszystko schować do pudełka i wynieść. Jak fajnie ! Z kartkami już dawno tak nie miałam. Nagromadziłam wszystkiego dużo za dużo !

Jeśli chodzi o świece to wciąż eksperymentuję z kolorami i zapachem. Ostatnio stworzyłam zawieszki do szafy z prawdziwą lawendą z mojego ogrodu. Nie miałam aromatu lawendowego, więc zastąpiłam go piwoniowym. Najważniejsze, żeby zawieszki pachniały. Był to prezent dla mojej siostry, który umieściłam w pudełeczku na sianku. Jak Wam się podoba takie opakowanie prezentu ?






Natomiast kolor świec na poniższym zdjęciu uzyskałam dodając do barwnika czerwonego odrobinę turkusu.




niedziela, 2 marca 2025

Zapach świec

 W grudniu ubiegłego roku wymyśliłam sobie nowe, kreatywne zajęcie. Rozmyślając o prezentach wpadłam na pomysł, żeby każdemu ofiarować coś zrobionego przeze mnie, coś czego nikt się nie będzie spodziewał. 

Zakupiłam formy i wosk i zaczęłam robić świece sojowe. Bardzo chciałam spróbować. Naoglądałam się filmików w internetach, poczytałam, aż wreszcie poczułam, że mogę zacząć. Och, kochani ! Jaka to jest radocha, gdy się robi coś pierwszy raz, a zarazem niepewność: czy się uda, czy będzie się palić ?

Pierwsze świece wyszły tak piękne, że szkoda mi było je odpalać i jednocześnie chciałam ich robić więcej i więcej. Jednak trzeba było sprawdzić czy będą się palić. 

Okazało się, że knot, którego użyłam był zbyt cienki i świeczki słabo się paliły, a w dodatku, żeby chciały się palić trzeba było poświęcić dłuższą chwilę na to, żeby knot przyjął ogień.

Nie zniechęciło mnie to. Zakupiłam knoty różnej grubości, żeby je wypróbować. Teraz jest już lepiej ! Oprócz świec wykonałam ostatnio tabliczki zapachowe do szafy. Cieszę się i bawię się tym moim nowym hobby!