W związku z tym, że ostatnio byliśmy bardzo zajęci
remontowaniem i meblowaniem, nie było już
ani siły, ani czasu i chęci na jakieś artystyczne wyzwania.
Udało mi się zrobić jedynie kolorową czapkę dla córki
- na pożegnanie zimy !
remontowaniem i meblowaniem, nie było już
ani siły, ani czasu i chęci na jakieś artystyczne wyzwania.
Udało mi się zrobić jedynie kolorową czapkę dla córki
- na pożegnanie zimy !
Jednak jeśli chodzi o robótki ręczne - to nie mogłabym konkurować
ani z moją mamą ani nawet z własną córką.
Oto prace mojej mamy:
Natomiast moja córka, Weronika poczyniła ostatnio dwie bransoletki.
Nauczyła się je robić, mając bodajże 8 czy 9 lat.
Gdy kupiliśmy Jej książkę o bransoletkach przyjaźni
od razu załapała bransoletkowego bakcyla na tyle, że teraz
żaden wzór nie stanowi dla Niej najmniejszego problemu.
Razem mamy 151 lat !
Każda z nas robi coś innego,
ale można by powiedzieć, że zamiłowanie do rękodzieła mamy w genach.




















































