Lipiec w tym roku był dla mnie wyjątkowy.
Zarówno w życiu jak i na blogu, gdzie widać różnorodność technik plastycznych.
A życie po raz kolejny pokazało, że "chcieć to móc'', więc zapisałam się na wakacyjny kurs językowy i zaczęłam regularnie biegać.
Poza tym wygrałam aż dwa razy w zabawach organizowanych
na blogach. Jeden raz u Xymci, a drugi raz u Marty.
Dziś dzielę się tym z Wami :)
Wygrana u Marty nie była zwykłą wygraną, ale była prezentem
dla mojej córki, bo to właśnie Wera zajmuje się lepieniem
z modeliny różnych cudeniek.
Zobaczcie, co wygrałam : masę Premo oraz specjalny szablon do wytłaczania wzorów.
Moja Weronika już będzie wiedziała, co z tym zrobić.
Oto tylko niektóre jej prace :











