Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Druty i szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Druty i szydełko. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 listopada 2024

Zaczarować zimę

 Zima w tym roku przyszła dość szybko, podobnie jak rok temu. Chyba  sprawdza, czy już jesteśmy na nią gotowi. Siedzę w zaciszu domowym, bo z kończyną po operacji to nie mam zbyt dużego wyboru, choć chciałabym już hasać i w pełni uczestniczyć w życiu kulturalno-towarzyskim. Tymczasem pozostaje mi rozkoszować się widokiem ogrodu przykrytego białą, puchową kołdrą. Powiesiłam na drzewie nowy karmnik dla ptaków i tylko patrzeć jak będą przylatywały do tej zimowej stołówki. W pokoju na parapecie zakwitł już kaktus grudniowy i fruwają dwa motyle, które tu znalazły swój azyl.








Rok temu wydziergałam na szydełku siedem kolorowych serwetek, które wcale nie miały nimi być. Powiem więcej: w ogóle by ich nie było !
Potrzebowałam ocieplacza na butelkę podróżną, więc postanowiłam sama go zrobić. Wyjęłam z kuferka kordonki w różnych kolorach i zaczęłam dziergać według wzoru z gazety. Wyszło źle, za szeroko i nie tak jak powinno, ale oczami wyobraźni zobaczyłam, że fajnie wyglądałyby na stole serwetki w takich radosnych kolorach. Moja butelka podróżna nie dostała ocieplacza, ale my zyskaliśmy serwetki pod filiżanki. Z takimi serwetkami zimowe wieczory będą się mi kojarzyły ze słońcem i radością.







czwartek, 23 marca 2023

Taki to "virus" !

 Dziękuję za Wasze komentarze pod ostatnim postem. Byłam do niczego. Przynajmniej tak się wtedy czułam. Dostałam od Was mnóstwo słów wsparcia, dzięki którym wyrosły mi skrzydła. Mogę teraz wzlecieć wysoko - jeśli tylko zechcę.

Jesteście niesamowite ! Postawiłyście mnie na nogi ! Wielkie dzięki !!!

Zimowe wieczory sprzyjają robótkom ręcznym. Korzystając z tego czasu zrobiłam szydełkiem chustę "Virus". Jak fajnie jest raz na jakiś czas zrobić coś dla siebie ! 

Marzyłam o tym "virusie" od dawna. Szydełkowanie  zajęło mi miesiąc. Chusta ma wymiary 200 x 85 cm.

Włóczkę zakupiłam w sklepie internetowym KOKONKI. Jest to bawełna, miękka i przyjemna w dotyku. Składa się z trzech nitek.

Początkowo dłużyło mi się dzierganie w kolorze szarym. Nie mogłam się doczekać kiedy kolory będą się przenikać. Wzór jest łatwy i nie sprawił mi większych trudności. 

Na koniec chustę wypłukałam i naciągnęłam przypinając szpilkami na styropianie.









poniedziałek, 30 stycznia 2023

Mitenki - spełnianie obietnic

 Słowo się rzekło i teraz trzeba dotrzymać obietnicy danej sobie i w dodatku ogłoszonej publicznie.

Mitenki zaczęłam dziergać w październiku. Zaciekawił mnie sposób wykonania zamieszczony w gazecie. To pierwsza robótka, którą dziergałam na pięciu drutach ! 

Wiele razy prułam i zaczynałam od początku, ale nie zniechęciło mnie to. Trudne to nie jest. Trzeba tylko  pilnować oczek, by nie spadły z drutów. Gdy mitenki były już prawie skończone robótkę odłożyłam na długi czas. Zostało jeszcze tylko odciąć wiszące nitki i wykończyć brzegi. Za dokończenie zabrałam się dopiero pod koniec stycznia - wtedy kiedy ogłosiłam postanowienie, by wszystkie sprawy doprowadzać do końca.

 Dzięki temu nareszcie mam swoje własne mitenki !












poniedziałek, 16 sierpnia 2021

Wyplatanie, malowanie i dzierganie, czyli zwyczajne życie


 I mały i duży o tym wie, że potrzeba jest matką wynalazków.

Potrzeba była taka, żeby ochronić przed potłuczeniem jedno małe urządzenie zwane e-papierosem. Najpierw pomyślałam, że uszyję z tkaniny niewielki pokrowiec, lecz później wpadłam na pomysł, żeby wypleść go ze sznurków i tak powstała kolorowa mini siatka - do zawieszenia na szyi. Przy okazji okazało się, że równie dobrze może ona służyć jako pokrowiec na grubego markera ( który w tym przypadku posłużył jedynie jako model do przymiarki ).






Potem skuszona promocją kupiłam buty, których kolor zupełnie mi nie odpowiadał, ale wiedziałam, że koniecznie chcę je mieć. Od razu wiedziałam też, że po powrocie do domu buty będą poddane niewielkiej przeróbce. Paski obu butów potraktowałam woskiem - Wax paste - w kolorze metalicznej czerwieni. Klapki stały się lekko różowe i teraz już mogę je nosić.





Zawsze chciałam zrobić kapcie, ale nie wiedziałam jak się do tego zabrać. 
Wiedzą podzieliła się ze mną pewna pani, którą zastałam  przy dzierganiu kapci. Tak powstały moje pierwsze zimowe, mięciutkie papucie. Teraz wiem, że zimą nie zmarzną nam nogi :)






" Jeśli chcesz osiągnąć to,
czego nigdy nie miałeś,
musisz robić to, czego nigdy nie robiłeś."
/ Dominick Coniquilaro /


wtorek, 20 kwietnia 2021

Pies i mysz

 Jak myślicie ? Czy pies i mysz mogą się zaprzyjaźnić ?

Chyba jest to możliwe, pod warunkiem, że nie skończy się to dla myszy tragicznie, lecz... nie będę wprowadzać tak mrocznego klimatu.

Podczas odwiedzin bliskiej rodziny mieliśmy okazję poznać dwójkę uroczych urwisów: dziewczynkę i chłopca - dzieci siostrzenicy mojego męża. Ich urok oraz niekłamana dziecięca radość i beztroska tak na mnie wpłynęły, że poczułam chęć podarowania im czegoś od serca. Pomyślałam:  niech mają prezent od ciotki !

Jak pomyślałam - tak zrobiłam ! Chyba nigdy wcześniej nie podjęłam decyzji o zrobieniu czegoś - tak szybko ?! Nieużywane od roku szydełko poszło w ruch i tak powstały dwie czapki: pies i mysz. Przyznam się, że kiedyś już robiłam podobną czapeczkę. Można zobaczyć ją - tutaj.

Dziergając czapki korzystałam z kursu zamieszczonego na youtube przez: Szydełko.











czwartek, 11 marca 2021

Moja pierwsza chusta

 Pomimo, że nie przepadam za FB to czasem tam zaglądam i właśnie tam ,              na jednej z grup po raz pierwszy zobaczyłam chustę zrobioną wzorem entrelac.

Zakochałam się w tym układzie splotów. To była miłość od pierwszego wejrzenia      i jak to w takich sytuacjach bywa musiałam  natychmiast zawalczyć o tę miłość. 

Koniecznie chciałam spróbować czy potrafię stworzyć coś podobnego. Włóczkę  Merino Gold Batik zamówiłam przez internet i gdy paczuszka dotarła chwyciłam       za druty. 

Obejrzałam filmik na You Tube i dość szybko pojęłam zasady wykonywania wzoru entrelac. 

Wieczorami, oglądając serial w tv nie wypuszczałam robótki z rąk. Zrobienie chusty zajęło mi aż dwa miesiące, ale już wiem, że "nie taki diabeł straszny..." 

Nigdy wcześniej nie robiłam chusty, więc to moja pierwsza, ale wiem, że będą następne. Gotowa po naciągnięciu ma wymiary: 200x100 cm.


Tu - początek robótki:




A tu - już gotowa chusta !