Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tagi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tagi. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 kwietnia 2025

Kwiaty i owady

 Pierwszy tag z roślinką powstał na podstawie kursiku Matilde, który można zobaczyć - tu.

Następne dwa powstały z rozpędu, bo już wiedziałam jak się do tego zabrać i bardzo chciałam poćwiczyć zaprezentowane techniki.

Tak powstały trzy tagi z kwiatami i owadami - w sam raz na powitanie wiosny !






poniedziałek, 11 listopada 2024

Małe formy w scrapbookingu

 Ostatnio chyba mam w sobie "małego lenia". Tworzę niewiele, ale zawsze... Tego taga stworzyłam na kawałku kartonu, żeby poćwiczyć pewną technikę. Będzie służył jako zakładka do książki.




Cztery małe ATC przydadzą się do zielnika, który powstaje. Do ich stworzenia użyłam stempli, które pokolorowałam farbami akwarelowymi i kredkami. Ciągle uczę się kolorowania i łączenia kolorów. To jest fantastyczne odkrycie, które sprawia mi wielką frajdę.

ATC - to najmniejsza forma w scrapbookingu.
Artist trading card - artystyczna karta kolekcjonerska o wymiarach 3,5x2,5 cala  ( 8,9x6,4 cm ).
Na odwrocie takiej karty powinny znaleźć się dane, takie jak: tytuł pracy, imię i nazwisko autora lub jego pseudonim, data powstania karty i dane kontaktowe ( adres mailowy, fanpage lub strona internetowa) oraz nazwa wymiany i numer karty w serii - ponieważ karty te służą do wymieniania się nimi z innymi twórcami.

Kiedyś, wiele lat temu popełniłam gafę. Nie wiedziałam, że na rewersie trzeba umieścić swoje dane. W ogóle wtedy niewiele wiedziałam na ten temat i wysłałam moje karty ATC na wymiankę bez podpisania ich. Osoba, z którą się wymieniłam napisała do mnie, że trzeba je podpisać. Było mi wstyd, że o tym nie wiedziałam i poprosiłam, żeby w moim imieniu podpisała ateciaki.






niedziela, 9 marca 2014

Szalony Dzień Kobiet

Dzień Kobiet, sobotnie popołudnie - wsiadam z córką do samochodu i jedziemy na wieś.
- Mamo, dokąd my właściwie jedziemy ?
- Do Cewlina. - odpowiadam.
- Ale gdzie to ?
- Niedaleko.
Po drodze podziwiamy widoki - równiuteńkie szaro-zielone pola. Słońce mruga do nas zza przydrożnych drzew, jakby wiedziało o czymś, o czym my jeszcze nie wiemy.
Dojeżdżamy do wioski. Widać już pierwsze domostwa. Przy jednym dużo samochodów i kilka osób w ogrodzie. Zwalniam, 
ale coś mi podpowiada, że to jeszcze nie tu. Szukamy świetlicy,
ale nie wiemy jak ona wygląda. Nagle widzimy niski budynek, a wokół niego bardzo, bardzo dużo samochodów. 
Już wiem , że to tu !
Nie ma gdzie zaparkować, więc zostawiamy samochód w polu 
i wchodzimy do środka. Przy wejściu witają nas osoby, 
które znam z widzenia.
Zajmujemy miejsca na sali wypełnionej ludźmi i  zaczyna się część artystyczna imprezy pod hasłem: "Być kobietą, 
być kobietą ". Artyści śpiewają piosenki w stylu swing - takie które bardzo lubię. Jest poczęstunek - ciasta domowej roboty, owoce i herbatka, i kawka. Jest wystawa prac fotograficznych, których tematem jest kobiecość. Jest też losowanie niespodzianek w postaci figurek, wykonanych metodą origami przez utalentowanego mężczyznę.
Na koniec uczestniczymy w warsztacie scrapowym. 
Jesteśmy zadowolone, z wypiekami na twarzach ! Atmosfera wspaniała, wszyscy są uśmiechnięci, życzliwi... Są rozmowy przy stolikach, jest nas coraz mniej, bo niektórzy już pojechali do swoich domów. 
Gdzie ja właściwie jestem ??? Dotąd myślałam, że to nie możliwe. Poznałam wielu interesujących i życzliwych ludzi. 
Tego mi było trzeba !!! I nawet Weronika zadowolona !!! 
Do domu wracamy późno, ok.23.00. Ale było warto !!!
Dawno się tak dobrze nie bawiłam.
Powstały dwa tagi - jeden mój, drugi Weroniki.
Oto efekty naszego imprezowania :