Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bullet journal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bullet journal. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 lutego 2020

Życie według planu , czyli bullet journal

"Mam plan ! Wykonam go sam !" - tak śpiewa 
w reklamie telewizyjnej pewien pan. 

W nawale spraw i obowiązków postanowiłam 
  uporządkować życie, zakładając swój pierwszy planer, 
czyli tzw. bullet journal.
Przez kilka ostatnich lat do zapisywania wszystkiego służyły mi 
wygodne, duże kalendarze książkowe.
Jednak to nie to samo. Bullet journal to nie tylko kalendarz.
 Oprócz tego, że można w nim zaplanować dzień, miesiąc, rok - służy również 
do monitorowania własnego czasu i kontroli aktywności. 
Czy pomoże mi to w organizacji czasu ?
Zobaczymy !

Wiele razy czytałam na blogach o bullet journalach, ale nie byłam 
wystarczająco przekonana, by stworzyć własny. 
Oglądając pięknie pokolorowane rubryczki i dokładne notatki 
w journalach myślałam, że to zbyteczna zabawa i fanaberia.
Kto by miał na to czas ?!
Dopiero nadmiar spraw i obowiązków sprawiły, że dojrzałam 
do tego, by założyć taki zeszyt.
Najwięcej frajdy sprawiło mi zrobienie okładki. To jest to, co lubię najbardziej ! 
W tym przypadku postawiłam na skromny i mało wyszukany styl 
oraz polską nazwę: PLANER.
Chciałam, by to był praktyczny, normalny zeszyt, 
a nie jakieś cudo, które później trudno mi będzie wyrzucić.



Na pierwszej stronie zamieściłam KLUCZ ,
czyli spis symboli, według których będę oznaczać obowiązki.
Zaczęłam od planowania każdego kolejnego, zbliżającego się miesiąca.
Na końcu zrobiłam stronę na moje odkrycia oraz 
na przeczytane książki. Potem pewnie coś jeszcze dodam
- w zależności od potrzeb. 

 W bullet journalu można zrobić spis ciekawych miejsc, do których chciałoby się pojechać, listę obejrzanych filmów, zakupionych rzeczy, 
spis imprez, szkoleń czy dobrych restauracji, itp.
Niektórzy rysują tabelki do kolorowania kratek, by monitorować swoją codzienną aktywność, np. czas spędzony przy komputerze lub na uprawianiu sportu.
Każdy ma swoje priorytety.

Mój planer prowadzę w zwykłym zeszycie w kratkę.
Najważniejsze dla mnie jest to, by był mi pomocny w organizacji czasu.
Mało w nim ozdobników. Próbuję coś rysować, by nie był taki całkiem poważny, 
ale to nie jest najważniejsze.
Dziś uchylam rąbka tajemnicy i pokazuję Wam 
 pierwsze strony mojego planera.