Pokazywanie postów oznaczonych etykietą notesy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą notesy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 maja 2021

Różne różności z recyklingu

Postanowiłam dziś pokazać na blogu rzeczy, które gdzieś się zapodziały, umknęły schowane w czeluściach komputera. Bardzo lubię tworzyć w technice mix media. Polega ona na łączeniu ze sobą wielu technik, materiałów i mediów, takich jak farby, żele, woski, mgiełki, tusze i wiele innych. W tej technice można naprawdę popuścić wodze wyobraźni, bo nie ma żadnych ograniczeń. 

Kiedyś na targu staroci wypatrzyłam odlew z jakiejś nieznanej mi masy, przedstawiający dwie twarze: słońca i księżyca. Nie wyglądał zbyt dobrze.                         Był czarno-szary i wyblakły, ale ja od razu wiedziałam co z nim zrobię.

Przy niewielkim nakładzie pracy, bo używając jedynie wosków barwiących przywróciłam mu świetność. Odlew dostał nowe życie i stał się oryginalnym prezentem. Czasem wystarczy niewiele, by dodać rzeczom blasku.





Ze starej puszki po mleku w proszku zrobiłam skarbonkę. Tu wystarczył decoupage.




Mój wieloletni notesik na cytaty, mocno już nadszarpnięty zębem czasu - dostał nową okładkę. Niewiele brakowało, by całkiem się rozsypał. Nowa okładka została wykonana ze starej tapety, dodatkowo opieczętowanej stemplami i potraktowanej kolorowymi mgiełkami.




" Nie szukaj kogoś, kto cię wyzwoli i nada twojemu życiu sens. Możesz to zrobić tylko ty sam. Uśmiechaj się, dbaj o siebie, bądź dla siebie przyjacielem. Jedyne więzienie, jakie naprawdę cię ogranicza, istnieje w twoich myślach."
                                             / Beata Pawlikowska /


środa, 19 lutego 2020

Życie według planu , czyli bullet journal

"Mam plan ! Wykonam go sam !" - tak śpiewa 
w reklamie telewizyjnej pewien pan. 

W nawale spraw i obowiązków postanowiłam 
  uporządkować życie, zakładając swój pierwszy planer, 
czyli tzw. bullet journal.
Przez kilka ostatnich lat do zapisywania wszystkiego służyły mi 
wygodne, duże kalendarze książkowe.
Jednak to nie to samo. Bullet journal to nie tylko kalendarz.
 Oprócz tego, że można w nim zaplanować dzień, miesiąc, rok - służy również 
do monitorowania własnego czasu i kontroli aktywności. 
Czy pomoże mi to w organizacji czasu ?
Zobaczymy !

Wiele razy czytałam na blogach o bullet journalach, ale nie byłam 
wystarczająco przekonana, by stworzyć własny. 
Oglądając pięknie pokolorowane rubryczki i dokładne notatki 
w journalach myślałam, że to zbyteczna zabawa i fanaberia.
Kto by miał na to czas ?!
Dopiero nadmiar spraw i obowiązków sprawiły, że dojrzałam 
do tego, by założyć taki zeszyt.
Najwięcej frajdy sprawiło mi zrobienie okładki. To jest to, co lubię najbardziej ! 
W tym przypadku postawiłam na skromny i mało wyszukany styl 
oraz polską nazwę: PLANER.
Chciałam, by to był praktyczny, normalny zeszyt, 
a nie jakieś cudo, które później trudno mi będzie wyrzucić.



Na pierwszej stronie zamieściłam KLUCZ ,
czyli spis symboli, według których będę oznaczać obowiązki.
Zaczęłam od planowania każdego kolejnego, zbliżającego się miesiąca.
Na końcu zrobiłam stronę na moje odkrycia oraz 
na przeczytane książki. Potem pewnie coś jeszcze dodam
- w zależności od potrzeb. 

 W bullet journalu można zrobić spis ciekawych miejsc, do których chciałoby się pojechać, listę obejrzanych filmów, zakupionych rzeczy, 
spis imprez, szkoleń czy dobrych restauracji, itp.
Niektórzy rysują tabelki do kolorowania kratek, by monitorować swoją codzienną aktywność, np. czas spędzony przy komputerze lub na uprawianiu sportu.
Każdy ma swoje priorytety.

Mój planer prowadzę w zwykłym zeszycie w kratkę.
Najważniejsze dla mnie jest to, by był mi pomocny w organizacji czasu.
Mało w nim ozdobników. Próbuję coś rysować, by nie był taki całkiem poważny, 
ale to nie jest najważniejsze.
Dziś uchylam rąbka tajemnicy i pokazuję Wam 
 pierwsze strony mojego planera.







niedziela, 9 lutego 2020

Kartka i notes dla nastolatki

Jakiś czas temu zostałam poproszona o zrobienie kartki dla dziewczynki 
z okazji jedenastych urodzin.
Powstała karteczka w delikatnych barwach, z wyjmowanym tagiem.









Ciekawe propozycje urodzinowych życzeń i wierszyków
znajdziecie na moim drugim blogu - KLIK.

Jednak to nie wszystko. Czułam, że muszę zrobić coś jeszcze. 
W komplecie do kartki stworzyłam notes na sekretne zapiski nastolatki.









czwartek, 23 maja 2019

Dziennik ogrodnika

Wiecie jak lubię robić okładki do zeszytów, notesów i dzienników?
W związku z tym przyszedł mi do głowy pomysł na stworzenie
 Dziennika Ogrodnika, w którym będziemy zapisywać
wszystko, co dotyczy naszego ogrodu,
począwszy od spisu roślin, a skończywszy na opisie niezbędnych
 prac ogrodowych.
Dziennik ten podarowałam mężowi z okazji urodzin, 
ale wiem, że wspólnie ( czytaj: ja ) będziemy go prowadzić, 
bo ogród jest naszą pasją !

















poniedziałek, 18 lutego 2019

Stary zeszyt

Pamiętacie te stare zeszyty ?
Kiedyś tylko takie były - brązowe, niebieskie, białe.
Czy gorzej się z nich korzystało?
Czy trudniej było się uczyć ?
Nie, a nawet wręcz przeciwnie.
Pamiętam jak mama nauczyła mnie jak je obkładać, 
bo nie było wtedy gotowych okładek.
Okładkę robiło się z kartek kalendarza lub z tapety.


Znalazłam kilka takich zeszytów. Jeden z nich przeznaczyłam 
na wierszyki i cytaty, które potrzebuję do kartek.
Okładkę zrobiłam ze starej, ulubionej przeze mnie tapety,
chlapiąc ją różnymi mgiełkami i ozdabiając stemplami.
Teraz mój zeszyt z dzieciństwa ma swoje nowe życie.




poniedziałek, 25 stycznia 2016

Rozliczenie i czekanie na wiosnę

Jeszcze dosłownie przed chwilą, jeszcze przedwczoraj było przepięknie. Biały śnieg pokrywał wszelkie niedoskonałości tego świata, a dziś już wszystko odkryte i spływa wąską strugą, i ciapie, i kapie, i wszędzie jest mokro. Nawet nasz stary jamnik nie ma ochoty, by wyjść przed dom. Czekamy na wiosnę. 





Teraz dopiero znalazłam czas , by się rozliczyć z tym, co już dawno na to zasługiwało. 
Skończył się rok. Dla mnie ten koniec i początek nowego był nie zbyt udany, bo byłam wtedy chora. Potem nastał czas kłopotów 
z ogrzewaniem.
Sprawy te spowodowały, że bardzo długo nie mogłam wysłać paczuszki wymiankowej do Go si . Wysłałam ją dopiero w połowie stycznia. Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się takie opóźnienie. Samo życie pokazuje, że zawsze trzeba mieć plan "B", a czasem nawet "C" !
Dla Go si zrobiłam zakładkę i notes na lodówkę.






Oprócz tego do paczuszki włożyłam dawniej zrobioną broszkę 
i kilka innych rzeczy, które - mam nadzieję, że się przydadzą.


Jeśli chodzi o postanowienia noworoczne to raczej ich nie robię, bo jakoś trudno jest mi się z nich wywiązać. Może sens w tym , by nie robić ich za dużo ? Nie wiem. W tym roku postanowiłam jedno : że będę planować swoje życie, a przynajmniej niektóre wydarzenia i zgodnie z planem je realizować.