Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mix media. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mix media. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 sierpnia 2026

Serce za serce

 Zdarzyło się... tata jest u mnie !

Sama dążyłam do tego przez kilka lat, na przekór całej rodzinie, bo uważam, że 89- letniemu człowiekowi należy się opieka. 

Od wielu lat mieszkał sam, z dala od dzieci. Sam tak wybrał i chyba dobrze się bawił - do czasu. Zaczęło się kilka lat temu od upadku na rowerze, który zakończył się operacją, potem były trudności z chodzeniem i pan Parkinson. W końcu tata zapragnął, by być bliżej dzieci. A dzieci ?

280 km to zbyt duża odległość, by bywać u Niego często i wiedzieć na bieżąco co się dzieje. Jeździłam coraz rzadziej.

Były opiekunki - codziennie dwie. W rezultacie tata po raz kolejny przewrócił się w mieszkaniu i nie mógł wstać. Leżał tak cały dzień, bo akurat była niedziela i nikt tego dnia nie przyszedł. Trafił do szpitala w stanie dużego zaniedbania higienicznego, z krwawiącymi zmianami skórnymi na nogach. To mnie najbardziej zabolało. Poczułam, że teraz jest czas, by ponownie stoczyć batalię z rodziną i własnym mężem odnośnie opieki. 

Udało się ! Jest u mnie i sobie mieszkamy. Wózek, pampersy, podkłady, maści, leki, zastrzyki  - to nasza codzienność. 

Jest dobrze, tylko jestem trochę zmęczona. Tata zadowolony, że ktoś przy Nim jest. Kiedy ponownie podupadł na zdrowiu zawiozłam Go do szpitala w Koszalinie. Tam przez ordynatora oddziału zakaźnego i pielęgniarki został objęty holistyczną opieką. Taki lekarz i taki człowiek jak doktor Jacek zdarza się niezwykle rzadko. 

Od samego początku podawał tacie rękę. Nie wykluczał Go w rozmowach dotyczących zdrowia. Rozmawiali na różne tematy, takie jak; sztuka, filozofia, języki obce, historia.

Wdrożył leczenie, które przyniosło pożądany skutek, a gdy stan taty zaczął się poprawiać zlecił rehabilitację. Jeszcze podczas pobytu w oddziale codziennie przychodziły do taty dwie rehabilitantki, które  usprawniały motorykę ciała taty .

Przed końcem pobytu w szpitalu Pan ordynator podał mi rękę i podziękował za to, że opiekuję się tatą oraz za współpracę. Takie zachowanie powinno być normą i nie powinno nikogo dziwić, a jednak...

W podziękowaniu wykonałam serce dla Pana Ordynatora.

Na zdjęciach - kolejne etapy pracy. Najpierw - podkład, potem układanie elementów strukturalnych z zastosowaniem masek, przyklejanie, pryskanie mgiełkami, mazanie woskami i efekt końcowy: "Znajdź radość każdego dnia !"












niedziela, 20 czerwca 2021

Mixmediowa ramka

 Miało być... a wyszło zupełnie coś innego ! Gdy kupiłam ażurową klatkę to pomyślałam, że zrobię z niej wiosenny stroik z kwiatami i ptaszkami. Wyszło jak wyszło i sama nie wiem czemu ma ona  służyć.

Po prostu lubię bawić się różnymi mediami. W zasadzie - tak się zastanawiam - to można do tej rameczki przyczepić zdjęcie i będzie fajną, oryginalną ozdobą. Tak...  to jest chyba dobry pomysł !

Na początku, po ozdobieniu pozostawiłam klatkę ażurową, lecz czegoś mi w niej brakowało. Dlatego postanowiłam częściowo zapełnić ją papierem.











Dziękuję, że do mnie zaglądacie, choć pogoda piękna i lato w pełni. Pozdrawiam serdecznie !!!

sobota, 22 maja 2021

Różne różności z recyklingu

Postanowiłam dziś pokazać na blogu rzeczy, które gdzieś się zapodziały, umknęły schowane w czeluściach komputera. Bardzo lubię tworzyć w technice mix media. Polega ona na łączeniu ze sobą wielu technik, materiałów i mediów, takich jak farby, żele, woski, mgiełki, tusze i wiele innych. W tej technice można naprawdę popuścić wodze wyobraźni, bo nie ma żadnych ograniczeń. 

Kiedyś na targu staroci wypatrzyłam odlew z jakiejś nieznanej mi masy, przedstawiający dwie twarze: słońca i księżyca. Nie wyglądał zbyt dobrze.                         Był czarno-szary i wyblakły, ale ja od razu wiedziałam co z nim zrobię.

Przy niewielkim nakładzie pracy, bo używając jedynie wosków barwiących przywróciłam mu świetność. Odlew dostał nowe życie i stał się oryginalnym prezentem. Czasem wystarczy niewiele, by dodać rzeczom blasku.





Ze starej puszki po mleku w proszku zrobiłam skarbonkę. Tu wystarczył decoupage.




Mój wieloletni notesik na cytaty, mocno już nadszarpnięty zębem czasu - dostał nową okładkę. Niewiele brakowało, by całkiem się rozsypał. Nowa okładka została wykonana ze starej tapety, dodatkowo opieczętowanej stemplami i potraktowanej kolorowymi mgiełkami.




" Nie szukaj kogoś, kto cię wyzwoli i nada twojemu życiu sens. Możesz to zrobić tylko ty sam. Uśmiechaj się, dbaj o siebie, bądź dla siebie przyjacielem. Jedyne więzienie, jakie naprawdę cię ogranicza, istnieje w twoich myślach."
                                             / Beata Pawlikowska /


piątek, 19 lutego 2021

Domki wiosenne

 Nie może tak być, że ja... tak rzadko tu bywam !!!

Absolutnie się z tym nie zgadzam i stanowczo protestuję przeciwko takim sytuacjom.

Kochani !  Dzieje się, dzieje... a tak na poważnie, to po prostu dłużej ostatnio siedzę w pracowni i tworzę kolorowe stroiki. Za wiosną już zaczynam tęsknić, co zapewne można dostrzec w moich pracach.

Dzięki serdeczne, że wciąż zaglądacie na mojego bloga, dodając mi skrzydeł :)




Taki był domek, gdy go zakupiłam, a tak wygląda teraz:




Poniżej - drugi domek, na którym próbowałam nieudolnie zastosować pastę            z efektem mchu.






" Wdzięczność jest jak magnes. Im bardziej wdzięczny jesteś, tym więcej masz rzeczy, za które możesz być wdzięczny."
/ Iyanla Vanzant /


niedziela, 15 grudnia 2019

Domek z marzeń

Dawno, dawno temu, gdy byłam małą dziewczynką
chciałam mieć domek z ogródkiem, gromadkę dzieci i psa.

Jak sięgnę pamięcią - na moich dziecięcych rysunkach często pojawiał się domek otoczony drewnianym płotem, a przy nim wielkie drzewo i buda dla pieska.
To marzenie już się spełniło, a jednym z moich ulubionych elementów dekoracji nadal pozostały domki - choć w nieco innej formie.

Ponownie sięgnęłam po woski i mgiełki oraz pasty strukturalne
i tak powstały zimowe domki.