Jak wiecie, kocham moje miasto, ale trzy lata mieszkania na wsi
spowodowały, że tęsknota za nim jest już znacznie mniejsza.
Czasu nie ma zbyt wiele, by usiąść spokojnie w parku na ławce,
podumać, rozejrzeć się.
Zdarzają się tylko takie chwile i pozostają wspomnienia... mój Koszalin.
Fontanna w Parku Książąt Pomorskich.
Ulica Zwycięstwa.
Ulica Połtawska
Ulica Batalionów Chłopskich
Ratusz Miejski
Okazja, by pospacerować trafia się teraz niezwykle rzadko.
Miasto w ostatnim czasie bardzo się zmieniło i nie należy
już do mnie, ale chyba już zawsze będę je nazywać moim miastem.
Nie jest to już tak samo jak kiedyś. To nie są te same ulice,
które pamiętam z lat młodości. Mnie tam nie ma.
Wspomnienia noszę w sercu, ale związane są one z ludźmi.
To przyjaźnie, fascynacje, miłości, i rozstania...
" To miasto mam ciągle w swym sercu,
bo żyję tu od wielu lat.
Z tym miastem już zrosłem się przecież
i kocham je jak brata brat."
/ fragment tekstu piosenki o Koszalinie/




















































